Kaczyński rzuca mediom oskarżenie o "antypolskość"

awe, PAP
31.01.2008 , aktualizacja: 31.01.2008 17:19
A A A Drukuj
- NSZZ "Solidarność" nie jest narzędziem w rękach PiS - stwierdził Jarosław Kaczyński. Odpowiedział w ten sposób na pytanie, czy to, że "S" przygotowuje się do ogólnopolskiego protestu nie jest "akcją polityczną" wymierzoną w Platformę. "Gazecie Wyborczej", która poinformowała o sprawie, a także radiu RMF FM zarzucił "antypolskość".
Jarosław Kaczyński
fot. AG
Jarosław Kaczyński
O możliwości protestu, powołując się na polityków Platformy, napisała w środę "Gazeta Wyborcza". Kaczyński - jak powiedział - niechętnie odnosi się do publikacji "GW", bo gazeta ta jest - według niego - "po prostu ośrodkiem walki z nami, ale to jeszcze mało - to jest ośrodek walki z polskością dzisiaj". Jego zdaniem, w "GW" formułowane są "nieustanne, zupełnie wyssane z palca" zarzuty wobec PiS.

Prezes PiS: Teraz jest czas rozliczenia

Na konferencji prasowej w Bielsku-Białej Kaczyński powiedział, że PiS jest w dobrych stosunkach z "Solidarnością", nigdy tego nie ukrywano, ale to nie oznacza, że "S" jest w jakiejkolwiek mierze narzędziem tej partii.- Ani nie mamy takich ambicji, ani też nie mamy w żadnym razie takich możliwości - stwierdził były premier.

Według niego, oczekiwania płacowe obywateli wynikają z obietnic wyborczych rządzącej obecnie PO. - Obywatele mają prawo egzekwować od rządzących zapowiedzi wyborcze - oświadczył prezes PiS. Jak dodał, premier Donald Tusk obiecał, że pensje - m.in. nauczycieli i lekarzy - pójdą szybko w górę.

- Teraz jest czas rozliczenia. Każdy obywatel ma teraz prawo domagać się tego, żeby to było realizowane- ocenił Kaczyński. W jego opinii, premier Tusk "ma taki wybór: albo znajdzie sposób na realizację, albo jeżeli jest człowiekiem honoru, to po prostu poda się do dymisji, odejdzie, i to z polityki na zawsze".

Kaczyński stwierdził, że "są ośrodki, które nierównowagę społeczną chcą radykalnie pogłębić". - Dzisiaj u władzy pod rożnymi przykryciami rządzi formacja liberalna, twardych liberałów z KLD. Oni lubi dzisiaj mówić o swojej działalności podziemnej. Oni nawet mieli wtedy jakieś kontakty z moim bratem, ale oni solidarnościowcami wcale nie byli - dodał Kaczyński.

" Zniszczone dyski? To całkowita bzdura"

- Nic o tym nie wiem - powiedział Jarosław Kaczyński pytany o komentarz do sprawy zniszczenia laptopów w ministerstwie sprawiedliwości przez ekipę Ziobry - więcej>>

- Radziłbym nie traktować tych dwóch rozgłośni poważnie. Jedna z nich jest w rękach właścicieli z krajów, którym zależy, żeby Polska nie była silna - dodał. Informację o zniszczeniach dokonanych na sprzęcie z Ministerstwa Sprawiedliwości podało radio RMF FM. O sprawie informowało również Radio ZET. - Twierdzenie, że w Ministerstwie Sprawiedliwości było coś, co trzeba ukrywać to całkowita bzdura - stwierdził Kaczyński. - Niedługo będą stosowane chwyty, żeby odciąć sobie ośle uszy - dodał prezes PiS.

"Mamy do czynienia z cichym amnestionowaniem różnych ludzi"

Prezes PiS ocenił, że odkąd ministrem sprawiedliwości został Zbigniew Ćwiąkalski "mamy do czynienia z cichym amnestionowaniem różnych ludzi". Zaapelował do PO o podjęcie wraz z PiS próby zmiany przepisów tak, by uniemożliwić zwalnianie z więzień ludzi "skrajnie niebezpiecznych dla otoczenia". Prezes PiS był pytany o komentarz do opuszczenia aresztu przez podejrzanego m.in. o pranie brudnych pieniędzy znanego lobbystę Marka Dochnala.

- To wiadomość zła, oczywiście - powiedział o wyjściu Dochnala z aresztu. Zwrócił jednak uwagę, że Dochnal siedział przeszło dwa lata w areszcie śledczym, choć nie był oskarżony np. o zabójstwa.

W ocenie byłego premiera, jeśli jednak "podsumować te wszystkie zwolnienia z ostatniego okresu, to mamy do czynienia z pewnym trendem". Przypomniał, że w wystąpieniu sejmowym po expose Donalda Tuska mówił, że Zbigniew Ćwiąkalski to "pewien sygnał, znak, to człowiek, którego sama obecność w tym miejscu jest już znakiem". - To się potwierdza, że mamy do czynienia z cichym amnestionowaniem różnych ludzi - powiedział Kaczyński.

"Procesy walki z korupcją są cofane"

Prezes PiS ocenił, że procesy walki z korupcją podejmowane m.in. przez jego rząd obecnie są "cofane". Według niego, będzie to szkodzić Polsce pod każdym względem, "także w sensie gospodarczym". - Jeśli idzie sygnał, że można znów zarabiać różnymi metodami, nie do końca zgodnymi z prawem, to będzie opcja znów wykorzystywana i to będzie obciążało nasz wzrost gospodarczy - powiedział Kaczyński. Jak dodał, w tej chwili z walki z korupcją się rezygnuje.

- Mamy wydarzenia niesłychanie drastyczne, zwolnienie z więzienia ludzi, którzy dokonywali porwań, mordowali niektórych porwanych, obcinali palce ludziom porwanym, by przesyłać je rodzinom to jest wydarzenie niesłychane - mówił prezes PiS.

Podziel się