Wczoraj na wyraźne, nagłe wezwanie prezydenta minister obrony narodowej
Radosław Sikorski opuścił naradę ws. umowy stowarzyszeniowej UE z Serbią w Brukseli. Sikorski został odwołany do Warszawy telefonicznie, przez szefową Kancelarii Prezydenta Annę Fotygę, tuż przed tym, gdy miał zabrać głos na spotkaniu. - Jest pan wezwany do prezydenta na konsultacje - miał usłyszeć.
Półtoragodzinne spotkanie prezydenta Kaczyńskiego i Radosława Sikorskiego zakończyło się 22.30. Szef MSZ odjechał z Pałacu Prezydenckiego, nie udzielając informacji nt. wyników rozmów. Temat też pozostaje nieznany. Kancelaria Prezydenta w wydanym po spotkaniu komunikacie poinformowała, że spotkanie było związane z wizytami ministra na Ukrainie i w Stanach Zjednoczonych. Rozmowa dotyczyła podstawowych założeń polskiej polityki zagranicznej - poinformowała kancelaria. - Nie poruszono nic, co uzasadniłoby wezwanie ministra z Brukseli - podało MSZ.
Putra: Polityka zagraniczna musi być konsultowana - Nie wiem, czy to nie minister Sikorski powinien pierwszy skonsultować się z prezydentem - ocenił Putra.
- Prezydent również odpowiada za politykę zagraniczną. Jeśli prezydent ma powody do konsultacji, to takie konsultacje powinny się odbywać - powiedział wicemarszałek. Putra zasugerował, że Sikorski, przed swoimi wyjazdami na Ukrainę i do
USA, powinien skonsultować się z prezydentem i to po jego stronie powinna być inicjatywa takiego spotkania. - Polityka zagraniczna powinna być jedna i powinna być konsultowana - dodał Putra.