Były rosyjski szpieg: Rosja ukradła z ONZ 500 mln dolarów

Były rosyjski superszpieg Siergiej Tretjakow powiedział, ze jego agenci pomogli rosyjskiemu rządowi ukraść niemal 500 milionów dolarów z ONZ-wskiego programu pomocowego dla Iraku "żywność za ropę".
Tetrjakow powiedział, że pomagał reżimowi Saddama Hussajna w manipulowaniu cenami ropy sprzedawanymi w ramach programu pomocowego.

Werbował ekspertów atomowych

Program "żywność z ropę" został wprowadzony, by złagodzić cierpienia zwykłych Irakijczyków pod sankcjami nałożonymi przez ONZ po inwazji na Kuwejt. Za sprzedawaną ropę Irak otrzymywał żywność, lekarstwa i tym podobne artykuły. Ropą miał też spłacić wojenne reparacje. Po w 2005 przeprowadzonym śledztwie ONZ oskarżyło 2,2 tys. firm z 40 krajów o wyłudzenie z programu w sumie około 1,8 miliarda dolarów. Raport ze śledztwa winił za to fatalny sposób zarządzania Narodami Zjednoczonymi oraz rządy najpotężniejsze kraje, które tolerowały korupcję przez lata.

Były szpieg, który w 2000 roku jako podwójny agent przeszedł na usługi USA powiedział, że Rosja również wyłudzała pieniądze z programu.

Tetrjakow był zastępcą szefa wywiadu w rosyjskiej misji przy Narodach Zjednoczonych w latach 1995-2000. Przyznał, że wśród szpiegów, których zwerbował był kanadyjski ekspert od broni jądrowej, który później został ONZ-owskim ekspertem ds. kontroli w Wiedniu, wysokiego rosyjskiego urzędnika pracującego w ramach programu "żywność za ropę" oraz byłego ambasadora z krajów byłego bloku wschodniego.

Opisywał też rosyjskiego biznesmena, który wpadł w posiadanie bomby atomowej i trzymał ja w swojej daczy pod Moskwą.

"W końcu zrobiłem coś dobrego"

51-letni Tretjakow nigdy wcześniej nie mówił o swojej karierze szpiega. Dopiero w tym tygodniu udzielił wywiadu przed publikacją książki byłego dziennikarza "Washington Post" Pete'a Earley'a pod tytułem "Towarzysz J.: Nieopowiedziana historia rosyjskiego superszpiega w Ameryce po zakończeniu Zimnej Wojny".

- To gniazdo szpiegów - powiedział o Narodach Zjednoczonych Tetrjakow. - W ONZ łowiliśmy dobrze poinformowanych dyplomatów, którzy mogliby nam dać przede wszystkim informacje przeciwko Ameryce.

Dezercja Tretjakowa została ujawniona w 2001 roku, zaraz po tym, jak "New York Times" poinformował, że nie był on dyplomatą lecz rosyjskim superszpiegiem, który został przesłuchany przez CIA i FBI. Tretjakow podjął decyzję o przejściu na druga stronę w 1997 roku, po tym jak jego matka zmarła. Nie miał już wtedy żadnych krewnych, którzy mogliby zostać wykorzystani do szantażowania go. Obecne jego miejsca zamieszkania nie jest znane.

- Byłem obrzydzony rosyjskim rządem i nie widzę żadnego światełka w tunelu. Nie jestem bardzo emocjonalny. Nie jestem harcerzem - tłumaczył były szpieg. - Znając ludzi, którzy rządzą w Rosji, zacząłem czuć, że pomoc im jest niemoralna. I w końcu, gdy zdezerterowałem, zrobiłem w swym życiu coś dobrego. Bo chciałem pomóc Stanom Zjednoczonym.