SN: Celebrities mają prawo do prywatności

awe, PAP
24.01.2008 , aktualizacja: 24.01.2008 17:43
A A A Drukuj
Nawet celebrities mają prawo do ochrony prywatności - podkreślił Sąd Najwyższy, który oddalił kasację od wyroku w procesie aktorki Anny Muchy z wydawcą dziennika "Fakt". Tym samym "Fakt" ostatecznie przegrał proces z Muchą.
Anna Mucha, aktorka
Fot. Konrad Pustoła
Anna Mucha, aktorka
SN orzekł, że gazeta nie miała prawa publikować zdjęć aktorki topless bez jej zgody. Zdjęcia Muchy, opalającej się na zamkniętej dla osób z zewnątrz hotelowej plaży, "Fakt" opublikował w jednym z weekendowych wydań w styczniu 2004 r. Były one ilustracją do tekstu o pobycie aktorki i dziennikarza telewizyjnego Kuby Wojewódzkiego w Egipcie.

W styczniu 2007 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał wydawcy "Faktu" przeprosić Muchę za publikację jej wizerunku oraz wypłacić 75 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd zabronił też gazecie pisania o życiu prywatnym Muchy bez jej zgody. Jak podawały media, w maju ubiegłego roku "Fakt" przeprosił aktorkę i wypłacił zadośćuczynienie.

Sąd: Nawet Celebrities maja prawo do prywatności

Pełnomocnik wydawcy "Faktu" oświadczył w czwartek przed SN, że gazeta opublikowała zdjęcia Muchy, ponieważ należy ona do celebrities (Mucha temu wcześniej zaprzeczała), czyli osób, które są powszechnie znane i same zabiegają o zainteresowanie mediów. Jak mówił, "Fakt" swoją publikacją zrealizował zapotrzebowanie społeczne na informację.

SN podkreślił natomiast w uzasadnieniu swojego orzeczenia, że zgodnie z polskim prawem nawet celebrities mają prawo do ochrony ich prywatności. Ponadto ludzie należący do tego kręgu z reguły nie prowadzą działalności publicznej. Według sądu, dziennikarze mogą pisać o życiu prywatnym bez zgody zainteresowanych tylko w przypadku osób prowadzących taką działalność. Warunkiem jest jednak to, że ich teksty bezpośrednio jej dotyczą.

Zdjęcia w "Fakcie" bez związku z zawodem aktorskim

Jak zaznaczył SN, osoba z kręgu kultury i sztuki także może prowadzić działalność publiczną. Zdaniem sądu, Anna Mucha jest powszechnie znana, ponieważ wykonuje zawód aktorski. Poza nielicznymi epizodami nie prowadzi działalności publicznej, a tym samym nie ma wpływu na opinię społeczną. Jak podkreślał sąd, nawet gdyby przyjąć, że Mucha to osoba publiczna, to trudno znaleźć powiązanie opublikowanych w "Fakcie" zdjęć z jej działalnością lub zawodem aktorskim.

- Sądzę, że wypowiedzią o prawie do prywatności celebrities SN pokazał, dlaczego wziął tę sprawę do rozpatrywania. Sąd wypowiedział się jasno, że samo zaspakajanie ciekawości nie może być utożsamiane z interesem społecznym, a zatem nie pozwala na wkraczanie w prywatność - powiedział dziennikarzom pełnomocnik Muchy Maciej Ślusarek.

Podziel się