Gen. brygady pilot Andrzej Andrzejewski

Miał 47 lat, pozostawił żonę Małgorzatę oraz córki Klaudynę (26 lat) i Patrycję (21 lat). Skończył Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą (1985) i Akademię Obrony Narodowej (1995). Służbę wojskową rozpoczął w 1985 roku jako pilot w 8. pułku lotnictwa myśliwskiego.


Przez trzy lata służył w 40. pułku lotnictwa myśliwsko-bombowego. Od stycznia 2000 roku - w 1. Brygadzie Lotnictwa Taktycznego w Mirosławcu. Był doświadczonym pilotem. Miał na koncie tysiące godzin w powietrzu.

Cudem uniknął śmierci

W 2003 roku cudem uniknął śmierci, po tym jak katapultował się z samolotu, kiedy uderzyła w niego rakieta przeciwlotnicza. 19 sierpnia 2003 roku, jako pilot doświadczalny, miał nad poligonem w Ustce odpalić rakiety-cele. Leciał myśliwcem Su-22 ze Świdwina. Na wysokości blisko trzech kilometrów i 21 kilometrów od lądu, został omyłkowo zestrzelony, zamiast w rakietę-cel, trafiono w jego samolot.

Andrzejewski zdążył się katapultować. Widział, jak wybucha i rozpada się jego samolot. W kamizelce ratunkowej, ze spadochronem, wpadł do morza. Nie miał tratwy, nie działała radiostacja ratunkowa. Na śmigłowiec ratunkowy czekał półtorej godziny. Wytrzymał, choć zimna woda odbierała mu siły. Wrócił do jednostki i z powrotem siadł za sterami. Trzy lata później został generałem i jej dowódcą.

Skomentuj:
Gen. brygady pilot Andrzej Andrzejewski
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX