Sikorski: Fotyga psuje negocjacje ws. tarczy

- Rząd ma pewną pozycję negocjacyjną i bardzo proszę, żeby pani minister Fotyga tej polskiej pozycji nie podcinała - zaapelował w Radiu ZET Radosław Sikorski, dodając, że prosi też prezydenta, by przywołał swoją podwładną do porządku. Szef MSZ odniósł się w ten sposób do skrytykowania przez Fotygę negocjacji rządu ws. uzyskania od USA rakiet Patriot w zamian za zgodę na umieszczenie w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.


W piątek w Radiu ZET Anna Fotyga - b. szefowa MSZ, kierująca obecnie Kancelarią Prezydenta - powiedziała, że rząd Tuska prowadzi negocjacja z USA techniką "żądań zaporowych" i że poprzedni rząd rozmawiał ze Stanami o bardziej zaawansowanych technologiach, które "niekoniecznie musimy dostać" od USA, bo "Polskę też stać na modernizację armii".

- Pani minister Fotyga jako ekspert od wyposażenia wojskowego to dla mnie nowość. System Patriot III nie wydaje się przestarzały dla takich krajów jak Japonia, które na technologii trochę się znają, jak Izrael, który też ma niezłą technikę wojskową - tłumaczył Sikorski. - Ale rozumiem, że dla pani minister Fotygi to niewystarczające - ironizował.

Raz jeszcze powtórzył, że nowy rząd świadomie zmienił sposób negocjacji z Amerykanami ws. tarczy, bo nie zgadza się z polityką poprzedniej ekipy w tej sprawie. - To była dziwna polityka: z jednej strony obowiązywała ultratwarda instrukcja negocjacyjna podpisana przez premiera Jarosława Kaczyńskiego, a w rzeczywistości była bezwarunkowa zgoda, wręcz z chęcią dopłacania do tego interesu - mówił Sikorski w Radiu ZET.

Sikorski: PiS było gotowe dopłacić do tarczy

- Dzisiejsza opozycja gotowa była do tarczy dopłacić, a w każdym razie, jak to mówi pani minister, nie targować się i wziąć ją bez żadnych warunków wstępnych. My natomiast uważamy, że nawet z sojusznikami potrzebne są realne negocjacje, a nie tylko uzgodnienia techniczne - podkreślił. Odnosząc się do obaw b. szefa MON Aleksandra Szczygły, że Amerykanie mogą umieścić bazę w innym kraju, Sikorski dodał, zdaje sobie sprawę, że w tego typu negocjacjach zawsze jest element ryzyka. - Nasze stosunki ze stroną amerykańską są bardzo intensywne. Rozmawiamy na różnych szczeblach prawie codziennie - mówił.

Szef MSZ podkreślił, że nie zgadza się z krytyką polityki zagranicznej obecnego rządu ze strony Anny Fotygi i Aleksandra Szczygły.



- Jeśli chodzi o sprawy rosyjskie, to pan minister Szczygło powinien zachować wstrzemięźliwość, bo wszyscy pamiętamy jego wkład w tej sprawie: pomysł zbudowania muzeum katyńskiego naprzeciwko ambasady rosyjskiej. Myślę, że jeśli by go zrealizował, to dzisiejszych dobrych stosunków by nie było - zauważył Sikorski.

"Z Rosją wróciliśmy do języka pragmatyki"



Powiedział też, że jest zadowolony ze swojej wczorajszej wizyty w Moskwie i ze spotkania z szefem dyplomacji Rosji Siergiejem Ławrowem. Wizyta Sikorskiego była przygotowaniem do wizyty premiera Tuska w Moskwie za trzy tygodnie. - To początek przekuwania się przez warstwy lodu - skomentował uwagi Ławrowa o tym, że relacje polsko-rosyjskie poprawiają się. - Odkurzamy umowy i wróciliśmy do języka pragmatyki, tzn. odpowiadania sobie pozytywnymi gestami na pozytywne gesty - dodał.

Skomentował też sobotnie pogróżki ze strony szefa sztabu Rosji Jurija Bałujewskiego, że jego kraj może prewencyjnie użyć swoich sił jądrowych w razie zainstalowania w Polsce bazy tarczy antyrakietowej: - To, że Rosja po raz kolejny używa doktryny pierwszego użycia broni atomowej, to nic nowego. Opracowała ją już w latach 90. To nie oznaka siły, ale słabości. Mam wrażenie że te publiczne dywagacje pana generała nie są nawet w Moskwie i przez rosyjską prasę traktowane poważnie.

Zdaniem Sikorskiego, w polsko-rosyjskich relacjach handlowych nastąpiła znaczna poprawa. - Wszystko, co było skierowane przeciwko Polsce, przeszło do historii. To, co pozostaje problemem, nie dotyczy stosunków handlowych polsko-rosyjskich, ale rosyjsko-unijnych - powiedział minister.

Jak podkreślił, zdjęcie weta nie jest tylko polską decyzją, ale Polska chce je znieść: - Czy je zniesiemy, będzie zależeć od dalszych rozmów wielostronnych, unijnych. Ale jestem co do nich dobrej myśli.

Za jaką cenę powinniśmy zgodzić się na tarczę?
Skomentuj:
Sikorski: Fotyga psuje negocjacje ws. tarczy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX