Dorn kazał gotować flaki według przepisu z 1860 roku

ulast
20.01.2008 , aktualizacja: 20.01.2008 17:37
A A A Drukuj
Ludwik Dorn Fot. Sławomir Kamiński / AG Ludwik Dorn
Kucharze resortu MSWiA musieli sprostać niezwykle wyrafinowanym kulinarnym fanaberiom Ludwika Dorna w czasach kiedy był on szefem ministerstwa. Jak twierdzi "Wprost", minister wymagał, aby gotować mu flaki według receptury z 1860 r.
SONDAŻ
Zjadł(a)byś flaczki z przepisu z XIX wieku?

Chętnie, muszą być pyszne
Nie znoszę flaków
Jadłam(em)
Nie mam szczególnej ochoty

Wśród wyszukanych kulinarnych życzeń Ludwika Dorna miały znajdować się również m.in. kalarepki nadziewane móżdżkiem cielęcym.

W ostatnim czasie burzę wywołały ujawnione przez dziennik "Polska" informacje o olbrzymich sumach wydawanych na wykwintne alkohole, słodycze i napoje wydawanych w MSWiA za czasów PiS.

Gazeta, która dotarła do raportu z kontroli wydatków reprezentacyjnych byłego kierownictwa resortu, napisała, że tylko w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy funkcjonowania byłej ekipy w MSWiA sekretariaty dziesięciu najważniejszych osób w ministerstwie wydały na trunki, słodycze i napoje niemal 150 tys. zł. W tym ponad 22 tys. na sam alkohol, a najwięcej, bo ponad 27 tys. zł, wydał sekretariat szefa MSWiA - najpierw Ludwika Dorna, później Janusza Kaczmarka i Władysława Stasiaka. W tym aż 5 tys. zł - na alkohol.

Alkoholowym rekordzistą - według raportu, do którego dotarł dziennik - był wiceminister Paweł Soloch - podczas dziesięciu miesięcy urzędowania jego sekretariat kupił napoje wyskokowe za blisko 8 tys. zł.

Podziel się