Żony górników wyjeżdżają rozczarowane Pawlakiem

rik, met
17.01.2008 , aktualizacja: 17.01.2008 18:35
A A A Drukuj
Żony strajkujących górników z kopalni "Budryk" opuszczają centrum "Dialog" i wyjeżdżają z Warszawy do Katowic. Kobiety od wczorajszego popołudnia czekały tam na wicepremiera Waldemara Pawlaka. Są rozżalone że nie znalazł dla nich chociaż chwili czasu. Pociesza je jednak fakt, że na jutro w Katowicach zapowiedziano rozmowy w Komisji Dialogu Społecznego.

zdjęcia: Iwona Burdzanowska, Grzegorz Celejewski, Sławomir Kamiński, Wojciech Surdziel, Marcin Tomalka.

Z tego co wiemy wicepremier Pawlak był dzisiaj w Warszawie i mógł nam poświęcić trochę czasu - mówiły żony górników. Ich zdaniem zachował się nieładnie. My jechałyśmy do niego 400 kilometrów. Wyjeżdżamy rozczarowane jego postawą -mówiły.

Wcześniej wicepremier i minister gospodarki na konferencji prasowej odpowiedział żonom górników, że rozwiązanie problemu kopalni nie leży w Warszawie, a w Ornotowicach. - Proszę wracać do domu - powiedział Pawlak. Według wicepremiera wczoraj otrzymały one zapewnienia co do rozwiązania kluczowych problemów górników kopalni Budryk, a następnie pod wpływem działaczy związkowych Sierpnia'80 zgłoszony został kolejny postulat. - Nie możemy ulegać eskalacji żądań - dodał Pawlak.

Według wicepremiera warunkiem rozpoczęcia rozmów jest zakończenie okupacji kopalni, w której 700 metrów pod ziemią strajkuje 150 górników. - Chcę być uczciwy wobec 130 tys. górników, z którymi udało się porozumieć. Chcę im móc spojrzeć w oczy" - dodał. Minister gospodarki powiedział, że związkowcy z kopalni Budryk podpisali we wrześniu ubiegłego roku porozumienie, na mocy którego otrzymali 700 złotych podwyżki w 2007 roku, oraz 500 złotych w roku 2008.

Przebywające od wczoraj w centrum "Dialog" żony zareagowały bardzo emocjonalnie na wystąpienie wicepremiera. Stwierdzenie Pawlaka, że wczoraj osiągnięto jakieś porozumienie, i, że są inspirowane przez związkowców uznały za nieprawdę.

Kobiety przyjechały do Warszawy, aby poprzeć strajkujących od miesiąca mężów, którzy domagają się zrównania płac z wynagrodzeniami w pozostałych kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Wczoraj w godzinach popołudniowych przyjęła je na spotkaniu w Pałacu Prezydencki Maria Kaczyńska. Tymczasem do głodówki w kopalni dołączył kolejny górnik. Liczba głodujących wzrosła do 13.

Podziel się