Dziwisz: "Strach" budzi demony antypolskości i antysemityzmu

15.01.2008 13:49
Jan Tomasz Gross

Jan Tomasz Gross (Fot. Wojciech Matusik / AG)

- Antysemityzm jest tak wielką trucizną w polskim życiu publicznym, że trzeba go wyrwać z korzeniami - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Jan Tomasz Gross, autor książek "Strach" i "Sąsiedzi". Z kolei metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz krytykując decyzję o publikacji książki Grossa napisał w liście do dyrektora wydawnictwa Znak Henryka Woźniakowskiego, że zadaniem wydawnictwa powinno być "krzewienie prawdy o historii, a nie budzenie demonów antypolskości i antysemityzmu jednocześnie" i zaleca bardziej staranne patrzenie na intencje autorów książek i ostrożniejsze decydowanie o ich druku "w imię większej odpowiedzialności za dobro, któremu na imię Polska".
W poniedziałek w polskich księgarniach ukazała się nowa książka Grossa "Strach: Antysemityzm polski tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści". Gross opisuje w niej akty antysemityzmu w powojennej Polsce, tłumacząc je poczuciem winy z powodu postawy Polaków wobec Żydów podczas wojny, oraz chciwością - według niego na zagładzie Żydów wielu Polaków skorzystało materialnie. Gross twierdzi, że w latach 1944-1947 na terenie Polski zamordowano około 1500 Żydów, których nazywa "ofiarami polskiego antysemityzmu".

Dziwisz: "Strach" tworzy atmosferę napięć narodowych

Kardynał Dziwisz pisze w liści, że książka tworzy atmosferę "napięć narodowościowych na tle wybiórczych danych historycznych". Powołuje się przy tym na opinie historyków stwierdzających, że o stosunkach polsko-żydowskich w latach 40. nie można pisać bez nakreślenia ówczesnej rzeczywistości politycznej, a szczególnie bez brania pod uwagę obecności komunistów jako formacji instalującej system totalitarnej władzy.

Wcześniej książkę skrytykował metropolita lubelski abp Józef Życiński, twierdząc m.in., że niesłusznie przypisuje ona poglądy antysemickie kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu i jest sprzeczna z duchem dialogu.

"Strach" jeszcze przed ukazaniem się w Polsce wywołał debatę: Grossa ostro skrytykowali m.in. szef IPN Janusz Kurtyka i prof. Marek Chodakiewicz autor konkurencyjnej książki "Po zagładzie", która trafiła do księgarń dzień wcześniej. - Trudno uznać "Strach" za pracę naukową. Książka Grossa oparta jest na stereotypie Polaka-antysemity i utrwala ten stereotyp. Autor dobiera fakty tak, aby udowodnić tę tezę i pomija te, które jej zaprzeczają. Powojenne stosunki polsko-żydowskie były zbyt skomplikowane, by można je zamknąć w określeniach "polski antysemityzm" i "żydokomuna" - mówił Chodakiewicz.

Gross: Wyrwać antysemityzm z korzeniami

Mam nadzieję, że opowieść o tym, jak ludzie zachowywali się w czasie okupacji, bo nie byli przygotowani do tego, żeby obronić się przed pokusą, którą przygotowali naziści, uświadomi wielu osobą, jakiego rodzaju konsekwencje ma antysemityzm - mówi Gross.



- Moja książka jest skonstruowana bardzo przejrzyście i łatwo jest merytorycznie dyskutować o zawartych w niej tezach. Ona sama się broni w dużej mierze - odpowiada swoim adwersarzom Gross.



Postępowanie po doniesieniu ws. książki Grossa wszczęła już prokuratura. - Prawo jest niewłaściwe - uważa autor. - W Polsce jest też wola wielu osób ze środowiska prawicowo-katolickiego, by o tych sprawach nie mówić - dodaje.



Gross zapowiedział też w rozmowie z Gazeta.pl, że wkrótce ukaże się jego książka o końcu komunizmu i "Solidarności".

Już wkrótce w "Gazecie Wyborczej" wywiad z Janem Tomaszem Grossem.

Zobacz także
  • Jan Tomasz Gross Gross: Wpiszę sobie "wampira historiografii" w CV
Skomentuj:
Dziwisz: "Strach" budzi demony antypolskości i antysemityzmu
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje