Odkrywali Pragę podczas gry miejskiej
2008-01-13
, aktualizacja: 14.01.2008 00:00
W sobotę udało się znaleźć kota cioci Bronka, ale nikt nie ograł praskiego cwaniaka w trzy karty
To była największa do tej pory gra miejska na Pradze. Trwała trzy godziny i na miejsce startu - pl. Weteranów 1863 r. pod katedrą św. Floriana - ściągnęła w sobotę blisko setkę uczestników. Podzieleni na dwu-, trzyosobowe zespoły ruszyli zaliczać zadania biegiem, bo najlepiej punktowano te położone najdalej od miejsca startu. Dodatkowym celem było znalezienie czarnego kota. - Niestety, nie znaleźliśmy go, mimo że przez trzy godziny biegaliśmy po ulicach jak szaleni - opowiadała Magda Górska, która specjalnie na tę okazję przeczytała dwie książki o Pradze....

pozostało 78% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
Najczęściej czytane
- 1.PiS: żołnierze AK poniżeni przez polską Straż Graniczną; MSW wyjaśnia
- 2.PO znów na prowadzeniu, PiS w dół. Świetny wynik SLD [SONDAŻ]
- 3.Strzelanina w Finlandii. Rośnie bilans ofiar: 2 zabitych, 7 rannych. Napastnik schwytany
- 4.Żandarmeria wypożycza bandytom kamizelki kuloodporne
- 5.Jak wypadek w Warszawie wpłynął na CBŚ we Wrocławiu
- 6.Oskarżają go o gwałt, łagodna Temida zwalnia do domu
- 7.Weterynarz zabił pół tysiąca psów i kotów. Bo władza zlecała

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter


