- Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je duża część środowiska politycznego, mniej lub bardziej złośliwie, z mniejszym lub większym niepokojem przyglądając się prezydenturze Kaczyńskiego - dodaje Palikot na
blogu. Według niego takie informacje "powielane są w dziesiątkach rozmów - z udziałem najważniejszych polskich polityków" i zdaniem polityka PO "brzmią bardzo poważnie i niepokojąco". - Czy w takiej sytuacji, w takim kontekście, prezydent nie traktuje prowadzonej przez siebie polityki jako formy reagowania na osobiste urazy?- pyta.
- Muszę postawić te pytania. I wolę zrobić to publicznie, a nie w formie plotek na politycznych korytarzach. Sprawa dotyczy przecież głowy państwa - zapewnia poseł.
- Ale czym innym jest używanie tych pytań do zakulisowej walki politycznej, w której plotka jest silnym narzędziem, czymś innym zaś publiczne ich postawienie - w oczekiwaniu na jednoznaczne, formalne stanowisko Kancelarii Prezydenta i opinię lekarzy dbających o zdrowie głowy państwa. Czy doczekamy wyjaśnień? - docieka Palikot na swoim blogu.
Palikot: Mam obowiązek zadać to pytanie Pytany w
TVN 24 o komentarz do swojego wpisu na blogu Palikot powiedział, że "ma obowiązek zadać publicznie pytanie, czy to tylko plotki i insynuacje".- Zadaję to pytanie żeby usłyszeć dementi z Kancelarii Prezydenta. Zamiast tego mamy groźbę postępowania sądowego - stwierdził. Pytany na jakiej podstawie wysunął takie podejrzenia wobec prezydenta, tłumaczył, że "na niektórych portalach internetowych można zobaczyć zdjęcia, gdzie Kaczyńskiego z dziwnym wyrazem twarzy podtrzymuje Juszczenko". Dodał, że o domniemanym problemie alkoholowym prezydenta mówi się "na korytarzach wśród polityków". Pytany o sprawę sądową, jaką zamierza wytoczyć mu Kancelaria Prezydenta stwierdził, że jeśli do niej dojdzie "na pewno będzie to okazja, aby wyjaśnić wszystko, o czym mówi się w nieformalnych rozmowach". - Jeśli okaże się, że to tylko plotki, to bardzo dobrze - dodał. Przekonuje, że jeśli zamiast odpowiedzi "Kancelaria chowa się za sądem, to tym bardziej jest coś na rzeczy".
Kancelaria Prezydenta: Wystąpimy na drogę sądową Wpis na
blogu parlamentarzysty PO wywołał poruszenie wśród gości audycji "7 dzień tygodnia" w Radiu ZET. Zdaniem wiceszefa Kancelarii Prezydenta Roberta Draby, taki wpis na blogu ma charakter pomówienia. - Myślę, że Kancelaria Prezydenta, czy sam prezydent, będzie występował na drogę sądową, dlatego, że jest to typowe naruszenie dóbr osobistych - podkreślił Draba w niedzielnej audycji Radia ZET "Siódmy Dzień Tygodnia".
Przyznał jednocześnie, że wpis na blogu ma formę pytań, dlatego będzie bardzo trudno "walczyć " z Palikotem w tej sprawie. Na pytanie, czy mimo tego Kancelaria wystąpi na drogę sądową, Draba odpowiedział: "Oczywiście będziemy próbowali, bo musimy dbać o dobre imię pana prezydenta".
Gosiewski: Palikot przed komisję etyki poselskiej Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski poinformował, że jego klub rozważy możliwość podania Palikota do sejmowej komisji etyki poselskiej. - Tych wypowiedzi Palikota, kompromitujących, co trzeba uczciwie nazwać, jest bardzo dużo - zaznaczył. .- Niektórzy w PO traktują wypowiedzi medialne jak rozmowy w karczmie piwnej - dodał Gosiewski.
Brudziński: Palikot "przeprowadził za dużo degustacji" Poseł PiS Joachim Brudziński powiedział w audycji "Kawa na ławę" w
TVN24, że dla PiS jest korzystne, kiedy Palikot zabiera publicznie głos. - Wtedy obniża się wiarygodność i autorytet Platformy - podkreślił. Jak ocenił, Palikot na początku swojej kariery biznesowej - gdy produkował
wino - prawdopodobnie "przeprowadzał za dużo degustacji" i dlatego tak się zachowuje.
Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski, jeden z gości Radia Zet, przyznał, że nie zawsze zgadza się z poglądami Palikota. - Jest on rzeczywiście osobą kontrowersyjną. Czasami nie podzielam jego poglądów, jego sformułowań. Ostatnio miałem okazję dłużej rozmawiać z panem posłem. Taki jego urok - zaznaczył.
Niesiołowski: Nigdy bym o prezydencie tak nie powiedział Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski powiedział w TVN24, że nie widzi żadnych podstaw do sformułowania takich stwierdzeń przez Palikota. - Znam Lecha Kaczyńskiego od 18 lat. Nigdy takich elementów nie widziałem. Nigdy bym o prezydencie tak nie powiedział - zaznaczył.
Według wicemarszałka Sejmu Jarosława Kalinowskiego (
PSL), Palikot lubi zwracać na siebie uwagę. - Prezydenta można nie lubić, nie zgadzać się nim, ale trzeba go szanować. Tego typu insynuacje są bardzo niedobrą rzeczą - ocenił. Zdaniem posła LiD Ryszarda Kalisza, tego typu stwierdzenia - jakich użył Palikot - nie powinny padać w debacie publicznej.