Strajkujący z Burdyka spotkali się z arcybiskupem

jas, IAR
12.01.2008 , aktualizacja: 12.01.2008 15:44
A A A Drukuj
Demonstracja pod kopalnią Budryk, 10 stycznia Fot. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AG Demonstracja pod kopalnią Budryk, 10 stycznia
Arcybiskup Damian Zimoń spotkał się ze strajkującymi górnikami z kopalni Budryk. Związkowcy przyjechali do metropolity katowickiego, żeby podziękować za czwartkową odezwę wystosowaną do strajkujących. Czytamy w niej o potrzebie dialogu i rozsądnym zachowaniu stron konfliktu.
Metropolita wyraził nadzieję, że kryzys w Budryku skończy się lada dzień. - Każda dobra wola zbliża nas do pojednania i właśnie o to pojednanie chodzi, żeby na Śląsku był spokój. Mimo wszystko - podkreślał arcybiskup.

Przewodniczący związku zawodowego KADRA Grzegorz Bednarski po skończonej rozmowie z arcybiskupem przyznał, że związkowcy są już zmęczeni i też pragną szybkiego rozwiązania sytuacji.

Górnicy złagodzili swój postulat, by zrównać ich zarobki ze średnią zarabianą przez górników w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Ich obecna propozycja to wyrównanie płac do poziomu zarobków w najsłabiej opłacanej kopalni Spółki - kopalni "Krupiński".

Jak dowiedziało się Radio Katowice, po wizycie związkowców u metropolity, do siedziby arcybiskupa przyjechał także prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski.

Strajk w "Budryku" trwa 27. dzień. W sobotę spod ziemi wyjechali ostatni trzej protestujący tam górnicy. Kilkuset prowadzi strajk okupacyjny na powierzchni. Protest prowadzą 4 z 9 działających w kopalni związków zawodowych.

Podziel się