Kempa: Kalisz zrobi show z komisji śledczej

jas
11.01.2008 , aktualizacja: 11.01.2008 09:28
A A A Drukuj
Beata Kempa podczas sejmowej debaty w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy Fot. Sławomir Kamiński / AG Beata Kempa podczas sejmowej debaty w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy
Posłanka PiS Beata Kempa powiedziała w TVN, że obawia się, że Ryszard Kalisz (LiD) jako przewodniczący komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy zamieni działanie komisji w show. Stwierdziła też, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie panuje nad prokuraturą.
Ryszard Kalisz jest przeciwnikiem pomysłu
Fot. Jacek Lagowski / AG
Ryszard Kalisz jest przeciwnikiem pomysłu
Dziś posłowie mają głosować nad składem komisji, niemal pewnym kandydatem na przewodniczącego jest Kalisz.

- No znamy pana Ryszarda Kalisza - mówiła Kempa. - Notowania LiD są takie, jakie są, z tyłu za plecami jest Leszek Miller, więc pewnie trzeba będzie sobie podciągnąć w sondażach - ironizowała. Spytana wprost, czy Kalisz został przewodniczącym komisji, żeby podnieść notowania LiD, a nie wyjaśnić śmierć Barbary Blidy, Kempa odpowiedziała: - Takie jest moje prywatne odczucie. To jest bardzo przykre.

Kempa: Minister sprawiedliwości nie panuje nad prokuraturą

Kempa powiedziała, że według niej "pewne czystki, przecieki, które są w prokuraturze" wskazują na to, że zaczyna się niebezpieczny proces braku panowania ministra sprawiedliwości [Zbigniewa Ćwiąkalski] nad prokuraturą". - Są to dalece niepokojące zjawiska przypominające pewne zjawiska z czasów, kiedy funkcjonowała służba bezpieczeństwa - oceniła posłanka PiS. Według Kempy cały proces ten rozpoczął się od kiedy ministrem sprawiedliwości został Ćwiąkalski.

Była wiceminister sprawiedliwości powiedziała, że czystki i przecieki to "działania polityczne" oraz "swoisty odwet". - Coraz częściej zaczynam żyć w przeświadczeniu, że nie żyjemy w państwie prawa, to jest bardzo przykre - powiedziała posłanka.

Spytana o wątpliwości prokuratorów co do oryginalności taśm mających skompromitować Andrzeja Leppera zaprezentowanych przez Zbigniewa Ziobrę na konferencji prasowej to właśnie odwet, Kempa odparła: - No przecież to jest oczywiste.

- Gdyby tak było [że nagranie Andrzeja Leppera zostało zmanipulowane przez ministra Ziobrę], dlaczego tego prokuratura nie stwierdziła właśnie wtedy, kiedy pan minister składał to nagranie? - pytała retorycznie Kempa. - Nie było takiego faktu, żeby to nagranie było zmanipulowane - dodała.

Podziel się