Zakupy przez Skype'a
2008-01-10
, aktualizacja: 10.01.2008 00:00
Przedsiębiorcy z naszego regionu wykorzystują do robienia interesów program Skype. Przez kamerkę internetową mogą pokazać towar rozmówcy, który siedzi w krajach arabskich: Turcji albo na Ukrainie.
Firma Gomi Decor z Pabianic sprowadza do Polski artykuły dekoracyjne. Zanim ozdobne tekstylia i gobeliny przyjadą z Turcji, właściciele Gomi Decor mogą je obejrzeć przez internet. Wideokonferencje z tureckimi przedsiębiorcami urządzają za pomocą programu Skype. Wystarczy kamera internetowa i rozmowa prowadzona jest na żywo. - Możemy sobie pokazać produkty. A poza tym zawsze lepiej się rozmawia z kimś, kogo się widzi....

pozostało 80% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
Najczęściej czytane
- 1.Pracownicy Rutkowskiego zatrzymani w Berlinie. Chcieli uprowadzić 21-latkę? Rutkowski zaprzecza
- 2.Mnóstwo e-maili i telefonów na policję ws. znalezionego w Tatrach mężczyzny
- 3.Tajna korespondencja Thatcher: "Przygotowania do interwencji militarnej ZSRR w Polsce zostały zakończone"
- 4.Niemiecka policja: Wersja Rutkowskiego to nieprawda. Była próba porwania
- 5.Właściciel zmarł, psy same już trzy lata
- 6.Do Kalifornii zbliża się 25 mln ton śmieci po japońskim tsunami
- 7.Od wieczora obfite opady śniegu. Sprzęt odśnieżający w najwyższej gotowości
-
Pracownicy Rutkowskiego zatrzymani w Berlinie. Chcieli uprowadzić 21-latkę? Rutkowski zaprzecza
-
Komentarz dnia: "ACTA jest zła, ale gros protestujących jest zmanipulowany"
-
Wołomin: Stracili mieszkania w pożarze. Teraz mają oddać psy do schronisk?
-
Wasz komentarz dnia: "Konsument głosuje portfelem. Co go obchodzi nieporozumienie u Wedla"



