Ziobro skarży prokuraturę, a Lepper Ziobrę

awe, man, PAP
10.01.2008 , aktualizacja: 10.01.2008 19:33
A A A Drukuj
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział złożenie w Prokuraturze Apelacyjnej zawiadomienia o podaniu nieprawdziwych informacji przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Kroki prawne przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości podejmie natomiast Andrzej Lepper. Wczoraj prokuratura informowała, że nagranie rozmowy z Lepperem, przedstawione w sierpniu ubiegłego roku przez Ziobrę, nie było oryginalne.
Odwołując się do twierdzeń prokuratury, Zbigniew Ziobro powiedział, że podana wczoraj wiadomość nie jest niczym nowym, gdyż prokuratura od początku miała informację, że nagranie rozmowy z Andrzejem Lepperem jest kopią.

Ziobro: Prokuratura jak SB

Poseł PiS zarzucił prokuraturze zaangażowanie polityczne i powiedział, że działalność prokuratury przypomina mu działania Służby Bezpieczeństwa. Jak podkreślił, będzie dążył do wyjaśnienia, czy opublikowanie tej informacji było świadome i czy było elementem dyskredytowania poprzedniego kierownictwa prokuratury.

- W sprawie podania tej informacji powinna być wyjaśniona wiedza resortu, ministra Ćwiąkalskiego i prokuratora Staszaka - mówił Ziobro. Według niego obaj powinni być przesłuchani. Władza pana Ćwiąkalskiego nie jest wieczna - mówił Ziobro. I zapowiadał: Sprawa tych manipulacji zostanie wyjaśniona.

Sprawa jest związana z zeszłoroczną akcją CBA, dotyczącą tak zwanej afery gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział wówczas, że doszło do "przecieku" na temat akcji CBA. Lepper oświadczył, że o planowanej akcji powiedział mu sam Ziobro. Minister sprawiedliwości pokazał wtedy na konferencji prasowej dyktafon, na który nagrał rozmowę z Lepperem. W nagraniu nie było mowy o akcji CBA. Ziobro powiedział wtedy, że jest to "gwóźdź do politycznej trumny Leppera".

Lepper: Pozwę Ziobrę za zniesławienie

Tymczasem Andrzej Lepper powiedział, że rozważa zarówno pozew cywilny jak i wytoczenie byłemu ministrowi sprawy karnej. - Moi prawnicy już nad tym pracują - zaznaczył. Zapowiedź pozwu to efekt ostatnich informacji prokuratury na temat cyfrowego zapisu rozmowy, do jakiej doszło między obu politykami 14 czerwca ub.roku.

Według Leppera, który był wówczas wicepremierem i ministrem rolnictwa, Zbigniew Ziobro miał go wtedy ostrzec o akcji CBA w resorcie rolnictwa. Informacje o tym ostrzeżeniu Lepper ujawnił w sierpniu na konferencji prasowej w Warszawie. Zbigniew Ziobro zaprzeczył, by ostrzegał Leppera o akcji CBA. 12 sierpnia 2007 r. doszło do konfrontacji obu polityków w śledztwie dotyczącym przecieku.

Manipulowano przy nagraniu?

Dzień później Ziobro ujawnił, że dowodem na prawdziwość jego słów jest nagranie rozmowy z Lepperem na cyfrowym dyktafonie. Nagranie przekazał prokuraturze, prowadzącej śledztwo w sprawie przecieku. Według ówczesnego prokuratora krajowego Dariusza Barskiego, eksperci ABW nie znaleźli śladów ingerencji w zapis rozmowy.

Jednak wczoraj rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Katarzyna Szeska oświadczyła, że nagranie rozmowy Ziobry z Lepperem "na nośniku przedstawionym prokuraturze jest najprawdopodobniej nieoryginalne". Według RMF FM śledczy dysponują dwoma nośnikami - płytą skopiowaną z komputera, na który przeniesiono nagranie z dyktafonu, a także samym twardym dyskiem.

Tego samego dnia Ziobro zapewnił, że nie manipulował nagraniem rozmowy z Andrzejem Lepperem, ale jej oryginał skasowano z dyktafonu; prokuratura ma kopię na CD. Podejrzenia manipulacji uznał za insynuację; dodał, że rozważa kroki prawne.

Lider Samoobrony pokrzywdzony?

Lepper przypomniał, że już w sierpniu ub.roku podważał autentyczność przedstawionego przez Ziobrę nagrania. - W świetle ostatnich informacji prokuratury złożenie pozwu uważam za jak najbardziej zasadne, bo zarzucając mi kłamstwo w sprawie treści rozmowy pan Ziobro naruszył moje dobra osobiste - wyjaśnił Lepper. Lider Samoobrony dodał, że pozew najprawdopodobniej będzie gotowy w przyszłym tygodniu.

Reprezentujący b. wicepremiera mecenas Wiesław Żurawski powiedział, że wstępnie omówił już sprawę pozwu ze swoim mocodawcą. - Szczegóły będziemy ustalać w ciągu najbliższych dni - dodał Żurawski. W jego opinii "choć nie ma dotychczas bezpośrednich dowodów na manipulowanie nagraniami przez Zbigniewa Ziobrę, wcześniej wypowiedzi byłego ministra sprawiedliwości mogły narazić jego klienta na utratę zaufania publicznego".

Mecenas Żurawski przypomniał, że już w sierpniu ub.roku złożył w prokuraturze zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa zatajenia prawdy przez Zbigniewa Ziobrę jako świadka. Chodziło o niepoinformowanie w czasie konfrontacji z Lepperem o nagraniu rozmowy. Żurawski dodał, że do dziś nie ma informacji, jakie działania podjęła w tej sprawie prokuratura, wobec czego w poniedziałek skieruje do prokuratura krajowego pismo z prośbą o wyjaśnienia.

Podziel się