Tusk: Bardzo wysoko oceniam pracę minister Kopacz

cheko, PAP
09.01.2008 , aktualizacja: 09.01.2008 16:18
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk i minister Ewa Kopacz Fot. S3awomir Kaminski / AG ?????????????? Premier Donald Tusk i minister Ewa Kopacz
Premier Donald Tusk powiedział, że bardzo wysoko ocenia efekty prac minister zdrowia Ewy Kopacz. Zapewnił, że między nimi nie ma żadnego konfliktu, ani kryzysu. Apelował też do dziennikarzy by "nie pisali o czymś, co nie ma miejsca".


Premier odniósł się w ten sposób do informacji medialnych, według których we wtorek doszło do poważnego konfliktu między szefem rządu a minister zdrowia.

- W atmosferze narastającego konfliktu płacowego, bardzo ostrego konfliktu ze strony opozycji i także niektórych związkowców, w ciągu kilku tygodni (minister Kopacz) przygotowała bardzo trudny merytorycznie i ze względów politycznych pakiet projektów ustaw - powiedział Tusk na konferencji prasowej w Sejmie.

Tusk apelował do dziennikarzy: - Nie piszcie wpierw o czymś, co nie ma miejsca i nie żądajcie ode mnie wielokrotnie komentarzy, potwierdzeń lub zaprzeczeń. Bo jest to przede wszystkim nieeleganckie wobec pani minister Kopacz.

"Oczekuję od szpitali informacji nt. płac lekarzy"

Tusk oświadczył w środę, że oczekuje od wszystkich szpitali informacji na temat tego, jak kształtują się obecnie płace lekarzy i pielęgniarek.

Premier ocenił, że "nikt nie jest w stanie stwierdzić, jak wygląda płaca lekarzy". Przekonywał, że w każdym szpitalu płace kształtują się inaczej, są zróżnicowane stawki np. za dyżury.

Tusk podkreślił, że "zanim przystąpi do poważnej rozmowy na temat postulatów związkowców" będzie chciał przedstawić związkowcom, ale i opinii publicznej to, jak kształtują się realne płace lekarzy i pielęgniarek.

Premier zaznaczył, że możliwość kontroli w tej kwestii mają nie tylko organy założycielskie szpitali, ale też ministerstwo zdrowia i wojewodowie. "Te instrumenty będę chciał uruchomić" - zapowiedział Tusk.

"Jestem gotowy rozmawiać z OZZL"

Premier powiedział, że jest gotowy rozmawiać z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy na temat "sprawiedliwych i bardziej wyrównanych wynagrodzeń lekarzy i przejrzystości systemu wynagradzania lekarzy".

- Ale nie jestem w tej chwili jeszcze pewien, czy to jest rzeczywiście temat, który interesuje szefów OZZL. Jak będę gotowy z kompletną informacją, jak dziś wyglądają zarobki lekarzy, wtedy usiądę i będę rozmawiał - zaznaczył szef rządu.

OZZL chce, aby premier zagwarantował im osiągnięcie oczekiwanych podwyżek wynagrodzeń w 2010 r. Związkowcy zaproponowali premierowi, żeby był "gwarantem układu zbiorowego pomiędzy lekarzami a dyrektorami szpitali".

- Mam wolę i naturalną skłonność do dialogu i rozmowy. W interesie polskiego rządu jest rozwiązywanie problemów poprzez rozmowy - powiedział Tusk. Jak dodał, rząd na razie jest jednak w sytuacji, "która uniemożliwia ustalenie stanu rzeczy".

"Boni będzie pracował ze wszystkimi ministrami"

Premier powiedział, że szef jego doradców Michał Boni współpracował z minister zdrowia Ewą Kopacz i będzie pracował ze wszystkimi ministrami. W ten sposób odniósł się do informacji mediów, że Boni zajmie się reformą ochrony zdrowia.

Również sam Boni zaprzecza jakoby miał być pełnomocnikiem rządu ds. reformy służby zdrowia.

- Nie pełnię żadnej roli pełnomocnika w sprawach reformy systemu ochrony zdrowia. Uważam, że tak jak to jest wiadome, liderem (w tej sprawie) jest minister zdrowia - powiedział w środę Boni.

Szef rządu ocenił, że sprawy zdrowotne, to kluczowy element polityki społecznej. "Michał Boni będzie doradzał, raportował mi postęp prac tam, gdzie będzie to dotyczyło spraw społecznych" - zaznaczył premier.

Boni powiedział, że jest szefem zespołu doradców strategicznych premiera i buduje ten zespół. "Moje zadanie polega na tym, żeby w różnych dziedzinach dostarczać panu premierowi i rządowi różnego rodzaju ekspertyz" - dodał.

Zadeklarował, że jeśli będzie taka potrzeba, to będzie przedstawiał ekspertyzy związane z reformą systemu zdrowia.

Podziel się