Połowa sezonu zasadniczego za nami, pora więc na kolejną porcję koszykarskich wróżb. Na podstawie aktualnej tabeli, terminarza, układu gwiazd i bliżej niesprecyzowanych przesłań z kosmosu udało mi się przewidzieć następującą kolejność na koniec sezonu zasadniczego:
1. ANWIL WŁOCŁAWEK (OBECNY BILANS: 10-2)
Pokonał wszystkich potentatów, a przegrał z Górnikiem i poniósł klęskę w Koszalinie. Ki diabeł? Anwil dojdzie tak daleko, jak zaprowadzi go Gerrod Henderson, co w play-off może się skończyć różnie, ale triumf w rundzie zasadniczej powinno dać.
2. PGE TURÓW ZGORZELEC (9-3)
Rozszerzenie składu nic nie zmieniło - trener Saso Filipovski nadal gra swoje, a obecny zespół jest kopią zeszłorocznego. Poważny kandydat do mistrzostwa.
3. PROKOM TREFL SOPOT (10-2)
Duże rozczarowanie i dlatego, mimo wygranej w bezpośrednim meczu, widzę mistrzów niżej niż Turów. Trener Tomas Pacesas na razie nic a nic nie odmienił zespołu, a jeśli nie będzie zmian na pozycji rozgrywających (tak zapowiada Pacesas), to widzę małe szanse na obronę mistrzowskiego tytułu.
4. ATLAS STAL OSTRÓW (7-5)
Stawiam ostrowian wyżej niż Polpak, głównie dlatego, że skład jest mocniejszy, a ma być jeszcze lepiej.
5. POLPAK ŚWIECIE (7-5)
Duże zamieszanie w składzie kiedyś się skończy, a wtedy Polpak może pomyśleć o ataku na medale. To byłoby ogromnym sukcesem, ale w tym zespole wiele do gry wnosi trener i jego dyscyplina.
6. ASCO ŚLĄSK WROCŁAW (6-6)
Najsłabszy z sześciu potentatów obecnie, ale dla mnie także na koniec sezonu zasadniczego. Straty z początku rozgrywek są zbyt duże.
7. ENERGA CZARNI SŁUPSK (3-9)
W tej chwili na 12. miejscu, ale wszystko wskazuje na to, że taki stan utrzyma się już niedługo. Przyjście świetnego centra Michaela Andersena moim zdaniem sprawia, że ten zespół może nawet straszyć najlepszych w lidze. Skład jest naprawdę świetny, więc wszystko w rękach trenera Igora Griszczuka lub jego następcy, którego przyjście jest ciągle możliwe. Straty do siódmego miejsca obecnie są małe, więc moim zdaniem na taki skok Czarnych stać.
8. AZS KOSZALIN (5-7)
Gubi punkty w dziwny sposób, ale w najbliższych 12 kolejkach aż siedem meczów gra u siebie, więc...
9. KOTWICA KOŁOBRZEG (5-7)
...wyprzedzi lokalnego rywala, który z kolei wygrywa w tym sezonie tylko u siebie, a w rundzie rewanżowej nad morzem zagra tylko pięć razy.
10. SPEC POLONIA WARSZAWA (4-8)
Polonia jak zawsze w ostatnich latach gra nierówno i chyba na ósemkę jej znów nie stać.
11. GÓRNIK WAŁBRZYCH (5-7)Dla mnie ciągle największa niespodzianka sezonu. Z takim składem trener Radosław Czerniak nie powinien wygrać żadnego meczu, a wygrał już pięć, w tym z Anwilem i Turowem. Wielkie brawa! Tym bardziej że już wydawało się, że limit cudów został wykorzystany, a tu znów wygrana - z AZS Koszalin. Runda rewanżowa będzie bardzo ciężka (u siebie tylko pięć meczów, w tym Anwil, Śląsk i Prokom), ale jak znam Górnik i tak coś wyszarpie.
12. BANK BPS BASKET KWIDZYN (5-7)Gra na wyrost, bo skład bardzo marny. Kluczowy dla utrzymania będzie mecz z 6 lutego - z Polpharmą u siebie.
13. POLPHARMA STAROGARD (2-10)Wydawało mi się, że jest kompletnie niemożliwe, żeby Polpharma spadła z ekstraligi. Ale po sobotniej wizycie w Starogardzie, po naocznym obejrzeniu fatalnie zbudowanego zespołu, po analizie możliwości wzmocnień i po spojrzeniu w terminarz, stwierdzam, że jest to możliwe. Skład jest bardzo słaby, a Górnik - z którym akurat Polpharma gra u siebie - znów wygrał i uciekł na trzy punkty.
I jeszcze dla przypomnienia, nie żebym się wstydził, albo ukrywał, jak typowałem kolejność przed rozpoczęciem sezonu: 1. Prokom, 2. Turów, 3. Anwil, 4. Czarni, 5. Atlas, 6. Polpak, 7. Śląsk, 8. Kotwica, 9. Polonia, 10. Polpharma, 11. AZS, 12. Basket, 13. Górnik.
Zapraszam też na mój
blog