Do tej pory RPP podnosiła stopy w kwietniu, czerwcu, sierpniu i listopadzie - łącznie o 100 pkt. bazowych.
Decyzja RPP oznacza, że stopa 7-dniowych interwencji będzie nadal wynosić nie mniej niż 5,00 proc., stopa lombardowa 6,50 proc., redyskontowa 5,25 proc., zaś depozytowa 3,50 proc.
RPP poda uzasadnienie do najnowszej decyzji w środę na konferencji prasowej o godz. 15.00.
Czterech z dziesięciu ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów oczekiwało podwyżki stóp procentowych podczas grudniowego posiedzenia. Zgodność pozostałych ekonomistów była podbudowana głównie przywiązaniem Rady do tradycji, wedle której RPP nie podnosi stóp procentowych w grudniu. Zdaniem analityków, do kolejnego zacieśnienia polityki pieniężnej dojdzie na pewno w styczniu 2008 roku.
RPP podwyższyła w tym roku stopy procentowe cztery razy po 25 pb w kwietniu, czerwcu, sierpniu oraz w listopadzie. - w sumie do 5,00 proc. w przypadku głównej stopy referencyjnej.
"W ocenie Rady, w średnim okresie prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego jest nadal wyższe niż prawdopodobieństwo, że inflacja będzie niższa od celu. Pełniejsza ocena perspektyw inflacji będzie możliwa po analizie danych napływających w nadchodzącym okresie. Rada będzie dążyć do tego, aby w średnim okresie inflacja obniżyła się do poziomu zgodnego z celem inflacyjnym" - głosi komunikat.
W listopadzie roczne tempo wzrostu cen konsumpcyjnych w Polsce było nieco wyższe od oczekiwań i wyniosło 3,6 proc., pozostając powyżej celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. i przekraczając górną granicę odchyleń od celu, która określona jest na poziomie 3,5 proc., przypomina Rada.
RPP podkreśla też, że najnowsze informacje o sytuacji na rynku pracy wskazują na utrzymywanie się wysokiej dynamiki wynagrodzeń oraz niekorzystnej relacji między wzrostem wynagrodzeń i wydajności pracy.