Nie duś karpia w reklamówce. Kup wiaderko

Ewa Furtak
2007-12-17 , aktualizacja: 18.12.2007 00:00
A A A Drukuj

Ryby hodowlane nie podlegają ustawie o ochronie zwierząt, więc to, w jaki sposób traktowane są karpie trafiające na nasze wigilijne stoły, zależy tylko od dobrej woli sprzedawców i kupujących. - Na szczęście mentalność ludzi się zmienia. Szkoda, że powoli - mówią ekolodzy

Pierwsi sprzedawcy karpi pojawili się już na bielskich ulicach parę dni temu. Sprzedawcy - inaczej niż jeszcze kilka lat temu - nie zabijają karpi na oczach przechodniów, ale robią to za parawanami.

- Do głowy by mi nie przyszło kupować żywego karpia. Pamiętam z dzieciństwa karpie pływające w wodzie. Otwierały szeroko pyski, myśleliśmy z bratem, że są głodne, a one męczyły się w chlorowanej wodzie - mówi Jan Wolny, który kupił na jednym ze stoisk trzy karpie....


pozostało 82% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się