- W pewnym momencie Sellin zauważył, że zasada "cel uświęca środki" czy leninowska zasada, że nie da się zrobić omletu bez rozbicia jaj prowadzi do tego, że są w końcu same rozbite jaja, a omletu nie widać - zauważył polityk PO.
Dodał, że w przeciwieństwie do Sellina, w PO nie znalazłoby się miejsce dla Ludwika Dorna. - Dorn przekroczył granice przyzwoitości i w żadnej demokratycznej partii miejsca dla Dorna być nie powinno. Natomiast Sellin rokuje nadzieję poprawy - stwierdził Niesiołowski.
Sellin opuścił dziś
PiS zarzucając partii dryfowanie w stronę ugrupowania o charakterze ludowym. Sellin dodał, że prawdopodobnie przez tą metamorfozę PiS nie ma tam miejsca dla takich polityków, jak Marian Piłka,
Kazimierz Marcinkiewicz czy
Radosław Sikorski i nikt nie jest w stanie złożyć oferty wybitnemu - zdaniem Sellina - politykowi, Janowi Rokicie. Polityk odrzucił też zarzuty, jakoby jego odejście związane było z koniunkturalizmem. - Każdy obserwator sceny politycznej doskonale wie, że tego rodzaju krok jest bardzo ryzykowny. Trudno zatem podejrzewać, że ludzie, którzy się na coś takiego decydują, są koniunkturalistami - powiedział. Sellin nie ma zamiaru rezygnować z mandatu poselskiego.