Czciciele ojca Pio grożą Watykanowi otwartym buntem

Czciciele ojca Pio zagrozili Watykanowi otwartym buntem, jeżeli doczesne szczątki świętego zostaną przeniesione zostaną z krypty, gdzie został pochowany w 1968 roku, do nowej bazyliki. Przeniesienia domagają się władze kościelne z uwagi na miliony pielgrzymów, jakie każdego roku odwiedzają miejsce kultu świętego w San Giovanni Rotondo na południu Włoch.
Wiernym nie wystarczył spór z lokalną wspólnotą kapucynów, opiekujących się sanktuarium ojca Pio, ani z miejscowym biskupem. Wystosowali list do samego papieża, w którym ostrzegają, że ruszenie relikwii świętego będzie świętokradztwem.

W jeszcze ostrzejszym tonie sformułowane jest pismo do watykańskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone. Mowa jest w nim o "pośmiertnym prześladowaniu" ojca Pio i o tym, że Watykan w ten sposób prowokuje do buntu.

Rzecznik klasztoru usiłuje uspokoić czcicieli znanego stygmatyka, którego Jan Paweł II ogłosił błogosławionym w 1999 roku, a trzy lata później kanonizował. Decyzja w sprawie ostatecznego miejsca jego spoczynku nie zapadła. Poza tym zmiana, jaką zaproponowano, podyktowana była troską o pielgrzymów, tłoczących się obecnie w ciasnej krypcie pod starym kościołem, co jest szczególnie uciążliwe szczególnie latem. Argumentacja ta nie przemawia jednak do wiernych, którzy chcą, by wszystko pozostało po staremu.