Gosiewski: Byli wiceprezesi przesiądą się w Sejmie

ulast, PAP
06.12.2007 , aktualizacja: 06.12.2007 09:29
A A A Drukuj
- Od następnego posiedzenia Sejmu, trzech byłych wiceprezesów zasiądzie w ostatniej ławie sejmowej, na własną prośbę - powiedział Przemysław Gosiewski w Radiu Zet. Dodał, że w sprawie Dorna, Zalewskiego i Ujazdowskiego musi wypowiedzieć się rzecznik dyscyplinarny.
Zmiana miejsc w sali sejmowej ma nastąpić już od najbliższego posiedzenia.

Szef klubu PiS skrytykował też wyrażanie swoich opinii na blogu przez Ludwika Dorna. - Nie chodzi o dyskusję, dyskusja musi być, ale nie na łamach internetu, "Gazety Wyborczej" czy Radia Zet - stwierdził Gosiewski. Według niego przyczynia się to do tworzenia fałszywego obrazu o podziale w PiS. - A ja takich podziałów nie zauważam - podkreślił gość Radia Zet.

Gosiewski zaskoczony określeniem, że PiS to "partia strachu"

Przemysław Gosiewski powiedział, że jest zaskoczony komentarzami, iż PiS jest partią strachu. - Ja tego nie zauważyłem, jesteśmy partią demokratyczną - mówił szef klubu PiS. - To ocena subiektywna - stwierdził Gosiewski.

"Strach zabija partię" - napisali w środę, na trzy dni przed Kongresem PiS, w liście do delegatów: Ludwik Dorn, Kazimierz Ujazdowski i Paweł Zalewski.

W liście trzej politycy PiS zaapelowali do delegatów na Kongres o wstrzymanie się od głosu w głosowaniu nad wotum zaufania dla prezesa partii. Przekonywali też, że ich zawieszenie w prawach członków PiS oznacza, że od tej chwili nikt nie może czuć się bezpieczny w partii.

- Ten list będzie kolejnym dowodem, że trzej panowie szkodzą PiS - podkreślił Gosiewski. Na pytanie, czy nawoływanie do wstrzymania się od głosu w głosowaniu nad wotum zaufania dla Jarosława Kaczyńskiego wyklucza Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego z partii, Gosiewski odpowiedział, że wykluczyć może ich "rozbijanie ugrupowania".

- Z PiS może ich wykluczyć działanie, które rozbija jedność partii, bo to, czy ktoś ma taki lub inny pogląd statutowy - ma do tego prawo, ale jeżeli ktoś świadomie upublicznia te wypowiedzi, aby tworzyć wrażenie o podziałach w PiS, to na pewno szkodzi partii - ocenił szef klubu PiS.

Podziel się