Dawca spermy musi płacić alimenty

Mężczyzna, który został dawcą spermy dla pary lesbijek, teraz musi płacić alimenty, równocześnie nie mając żadnego wpływu na rozwój dwójki swoich dzieci.
37-letni strażak, Andy Bathie, z Enfield w północnym Londynie, oddał 5 lat temu swoją spermę dwóm lesbijkom żyjącym w związku partnerskim - Sharon i Terrie Arnold. Był przez nie zapewniony, że nie będzie miał żadnych finansowych czy osobistych zobowiązań wobec dzieci, które się narodzą.

Jednak po pięciu latach panie się rozstały, a Andy został zmuszony przez Urząd Alimentacyjny ds. Dzieci do płacenia tysięcy funtów na chłopca i dziewczynkę w wieku 2 i 4 lat. Równocześnie nie ma praw rodzicielskich.

Gdy Andy pięć lat temu, zgodził się oddać swoją spermę lesbijkom, spotykał się z kobietą, która nie planowała dzieci. Jednak po jakimś czasie ożenił się z inną. Był zszokowany, gdy w listopadzie skontaktował się z nim Urząd Alimentacyjny i nakazał zrobienie testów na ojcostwo (kosztowały 400 funtów), a następnie nakazał płacenie alimentów. Teraz strażak twierdzi, że z powodu obciążeń alimentacyjnych nie stać go, aby mieć potomstwo z własną żoną.

- Te kobiety chciały być rodzicami i wziąć na siebie całą odpowiedzialność, jaka się z tym wiąże - powiedział Andy " Evening Standard". - Nie zgodziłbym się na to, gdyby nie był przekonany, że tworzą rodziną.

Sprawa Andy'ego jest pierwszym takim przypadkiem w Wielkiej Brytanii. Według tamtejszego prawa, tylko mężczyzna oddający spermę za pośrednictwem licencjonowanej kliniki nie jest ojcem dziecka, które urodzi się z jego nasienia. Jeśli nawiąże kontakt z przyszłą matką np. przez internet, ponosi pełną prawną i finansową odpowiedzialność za dziecko. Mimo legalizacji związków partnerskich, partnerka biologicznej matki nie jest automatycznie traktowana w świetle prawa jako rodzic i nie jest odpowiedzialna finansowo za dzieci.

- Do czasu legalnej adopcji dziecka, oboje biologiczni rodzice są finansowo odpowiedzialni za potomka - twierdzi rzecznik Urzędu Alimentacyjnego ds. Dzieci.

Pełnomocnik Andy'ego chce, aby prawo zostało zmienione i aby odpowiedzialność prawna i finansowa automatycznie przechodziła na partnera, który nie jest biologicznie rodzicem, ale żyje w związku partnerskim z matką dzieci.

Ministerstwo opracowało reformę, która daje równe prawa rodzicielskie parom tej samej płci, żyjących w legalnym związku partnerskim. To oznacza, że obie partnerki będą traktowane jako rodzice dzieci, które urodzą się z nasienia dawcy. Niestety, zmiana ta nastąpiła za późno dla Andy'ego Bathie. Zapowiada on jednak, że będzie się odwoływał od decyzji Urzędu Alimentacyjnego.