Trener Niemców: Teraz z Polską będzie trudniej

- Już podczas mundialu Polacy udowodnili nam, że ciężko się z nimi gra. Po tak świetnych dla was eliminacjach, pod wodzą tak doskonałego trenera jak Beenhakker będzie nam jeszcze trudniej - mówi Joachim Löw
Niemcy trafiły do łatwej grupy?

Joachim Löw: Nie przesadzałbym z entuzjazmem. Austria będzie przecież grała z wiatrem w plecy dzięki wsparciu całego narodu. Po mundialu w Niemczech wiemy doskonale, ile potrafi zdziałać takie wsparcie. Chorwacja w eliminacjach dwukrotnie pokonała Anglię, w tym 3:2 na Wembley, kiedy nie grała już o nic. To robi niesamowite wrażenie, i kto wie, czy nie czyni Chorwatów faworytem naszej grupy. A jak ciężko gra się przeciwko Polsce, wiemy doskonale po ostatnich mistrzostwach świata, gdzie wygraliśmy 1:0 po bramce w ostatniej minucie. Ale oczywiście wierzę w awans do dalszej rundy. Trudno, żeby trener reprezentacji Niemiec myślał inaczej.

Podczas meczu na Westfalenstadion w Dortmundzie siedział pan na ławce jako asystent Jürgena Klinsmanna. Jak pan wspomina spotkanie z mundialu?

- Bardzo trudne, bardzo nerwowe. Polska broniła się świetnie, a jej zawodnicy grali bardzo fizycznie, bo z nożem na gardle po porażce w pierwszym meczu. Choć graliśmy u siebie, mając za sobą 80 tys. widzów, nie potrafiliśmy znaleźć na Polaków recepty i zdobyliśmy gola w ostatniej minucie. To pokazuje, jak wielki macie potencjał. Teraz w Austrii po tak świetnych dla was eliminacjach, pod wodzą tak doskonałego, doświadczonego trenera jak Leo Beenhakker nasze zadanie będzie jeszcze trudniejsze.

Jest pan zadowolony, że właśnie z Polską gracie pierwszy mecz turnieju?

- Niby każdy mecz na turnieju jest ważny, ale to pierwsze spotkanie jest szczególne. Każdy chce wygrać, żeby dobrze rozpocząć turniej, a nie stresować się i grać o wszystko w kolejnym spotkaniu. Żeby potwierdzić, że przygotowania szły w dobrym kierunku, i natchnąć drużynę optymizmem i wiarą w siebie.

Josef Hickersberger
trener reprezentacji Austrii

Uważam, że faworytem naszej grupy są Niemcy, bo oni byliby faworytem każdej grupy. A Polska, Chorwacja i Austria będę na równi walczyć o awans. Polska to prawie nasz sąsiad, podobnie jak Niemcy i Chorwacja, co bardzo mnie cieszy. Śledzę polski futbol i znam wielu polskich piłkarzy. Grą w eliminacjach zrobiliście na mnie wielkie wrażenie. To była bardzo trudna grupa z Portugalią, Serbią, Belgią i Finlandią. Graliście bardzo solidnie i pewnie przeciwko największym rywalom, gorzej przeciwko słabszym.Uważam, że mamy szanse na pokonanie Polski i Chorwacji w Wiedniu. A i przeciwko Niemcom nie będziemy stali na straconej pozycji. Miło byłoby pokonać Niemcy po raz pierwszy od 30 lat. Doskonale ich znamy, a jeszcze w lutym zagramy mecz towarzyski w Wiedniu. Dokładnie śledziliśmy losy drużyny Jürgena Klinsmanna na mistrzostwach świata przed własną publicznością, bo zamierzamy pójść jej śladem. Liczę, że w naszym kraju wybuchnie podobna euforia, która pociągnie drużynę do sukcesów.