Justyna Kowalczyk na podium PŚ! Co jest jej tajemnicą?

Polska biegaczka trzecia w fińskim Kuusamo w biegu na 10 km techniką klasyczną! W sobotę była siódma w sprincie i w klasyfikacji generalnej PŚ jest już na piątym miejscu! A poprzedni sezon zaczęła jakieś dziesięć razy gorzej
- Trenerze, jeszcze nie mogę przyjść na metę i paść z wycieńczenia na śnieg - wysapała na mecie zmęczona polska biegaczka. - Znaczy Justysiu, że nie jesteś jeszcze w optymalnej formie. Ona przyjdzie. A jak będziesz padała za metą, to wyniki będą jeszcze lepsze - w swoim stylu odpowiedział jej trener Aleksander Wierietielny.

Sobota: sprint

To był fantastyczny weekend polskiej biegaczki. W sobotę była siódma w sprincie, choć - jak sama otwarcie przyznaje - "na przygotowanie do biegów sprinterskich nie poświęciłam tego lata i jesieni nawet pół treningu". A mogło i powinno być jeszcze lepiej - finał A był w zasięgu, może nie ręki, ale narty na pewno. Polka spóźniła się na starcie. Szybko spadła na przedostatnie miejsce, na trasie drogę zabiegła jej i przyblokowała w torach jedna z Rosjanek. - Na zakręcie była daleko - mówi trener Wierietielny. - Na podbiegu zrobiła swoje czyli doścignęła rywalki. Odrobiła straty, ale znowu została przyblokowana, tym razem przez Norweżkę Astrid Jacobsen.

Na finiszu nie zdołała dogonić rywalek, była trzecia i rywalizację o finał A przegrała gorszym czasem. Finał B, jak to określił nieskory do pochwał trener, pobiegła już "elegancko". Nie "zdrzemnęła" się na starcie, na podbiegu wyprzedziła rywalki i na mecie miała sekundę przewagi - jak na 1,2 km biegu to całkiem spora różnica. - Żadnego żalu nie ma - powiedziała nam Kowalczyk. - To jeden z moich lepszych wyników w sprincie. Na przygotowanie do biegów krótkich nie poświęciłam nawet pół treningu. Jestem zadziwiona, ale szczęśliwa, że startuję tak fajnie i równo.

Niedziela: podium

Skoro w sobotę było dobrze, to w niedzielę... znakomicie. W biegu na 10 km techniką klasyczną kluczowy był jeden ze zjazdów. Ostry, stromy. - Znała go chyba na pamięć, "zjeździła" go chyba ze 30 razy - opowiada trener Wierietielny. I znowu Polak białoruskiego pochodzenia nie może się nachwalić swojej zawodniczki. - Przeszła je błyskawicznie. No, pięknie je chodziła.

Kto jednak zna Wierietielnego, wie, że nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej. - Taktyka była inna. Prosiłem i mówiłem: Zacznij wolniej, zachowaj trochę sił na koniec - opowiada trener. I rozkłada bezradnie ręce: - Ale ja mogę mówić, a ona wolno nie umie biegać. I jeszcze co mi tłumaczyła! Że nie wiedziała, że biegnie szybko. Wydawało jej się, że wolno...

Polka była liderką przez pierwsze 2,5 km. - Na trasie myśl jest jedna: jak najszybciej do końca - opowiada zawodniczka. - Koncentruję się tylko na tym, co robię, nad techniką, każdym krokiem. Walczę z bólem wszystkich mięśni. Do tego w niedzielę było bardzo zimno, ale nie tylko mnie dokuczał wiatr i mróz.

Na mecie Polkę wyprzedziły jedynie Norweżki - Jacobsen i Marit Bjoergen. Ta druga wygrała trzy z czterech biegów i jest zdecydowaną liderką klasyfikacji generalnej PŚ. Ma 312 punktów, Kowalczyk - 132 i razem z Norweżką Vibeke Skofterud zajmuje ex aequo piąte miejsce.

Tajemnica? Smarowanie nart

Polka znakomicie zaczęła sezon - tydzień temu była siódma w norweskim Beitostoelen (10 km techniką dowolną). - Przed początkiem nie chcieliśmy nic mówić, nie lubimy się chwalić przed startem, lepiej czegoś dokonać i dopiero potem oceniać - mówi Wierietielny. Ale po tych startach widać, że Polka jest świetnie przygotowana. - Poprawiliśmy to, co wcześniej było słabe, czyli m.in. te zjazdy - dodaje trener. - Błędy, które jeszcze popełniam, są raczej nie do zauważenia dla kogoś, kto na co dzień nie zajmuje się biegami.

Wierietielny mówi wprost: - Wielką klasę pokazuje nasz nowy serwismen Szwed Ulf Olsson i jego pomocnicy - Rafał Węgrzyn i Mateusz Nuciak. Justysia mówi, że na tak wysmarowanych i dobranych nartach jeszcze nie biegała. Ubiegły rok to była katorga. Z każdym startem mieliśmy właściwie przechlapane. Wtedy właśnie zmieniliśmy "fischery" na "madshusy", ale ciężko je było i dobrać i odpowiednio wysmarować. Teraz, kiedy Olsson pokazuje klasę, to i Justysi ona się udziela. Sukces w Kuusamo to także ich zasługa, rok temu Justysia była bardzo daleko. Ja podziwiam tego Szweda.

- A ja wiem, że nie jestem w optymalnej formie. Gdybym była już teraz, byłoby źle - mówi Polka. - Dla mnie najważniejsze jest to, że nie choruję. Krztusiec, który miałam na lutowych MŚ w Sapporo, wyleczyłam dopiero w czerwcu! I obym nie miała problemów do końca. Bo przecież przede mną jeszcze cztery miesiące ścigania. Trzeba porządnie wejść w sezon, a na klasyfikację generalną PŚ spojrzę może pod koniec lutego. W euforię nie popadam, bo naprawdę ciężko zapracowałam na to, by biegać tak, jak jest teraz. Zasłużyłam na to.

- Najbardziej zależy nam na tym, by forma była równa przez cały sezon. Niech Justysia nie wypada z dziesiątki - kończy trener Wierietielny.

Za tydzień Kowalczyk startuje w szwajcarskim Davos w biegu na 10 km techniką klasyczną. Kiedy tydzień temu pytałem Polkę, gdzie może wygrać, jako jedno z dwóch miejsc wymieniła właśnie Davos.

Liczby Justyny Kowalczyk

3 - to trzecie podium Polki w historii startów w PŚ. Siódmego stycznia 2006 roku była trzecia na 10 km w estońskim Otepaeae. 27 stycznia tego roku, także w Otepaeae, wygrała bieg na 10 km. Polka to także trzecia zawodniczka igrzysk olimpijskich w Turynie w biegu na 30 km

74 - tyle razy startowała w biegach PŚ; debiutowała w 1993 roku

Wynik biegu na 10 km techniką klasyczną:



1. Marit Bjoergen (Norwegia)28.32,8
2. Astrid Jacobsen (Norwegia)+9,0 s
3. Justyna Kowalczyk (Polska)+23,6
4. Vibeke Skofterud (Norwegia)+37,8
5. Petra Majdic (Słowenia)+45,1
6. Therese Johaug (Norwegia)+47,5
7. Evi Sachenbacher-Stehle (Niemcy)+48,6
8. Seraina Mischol (Szwajcaria)+52,3
9. Charlotte Kalla (Szwecja)+1.14,2
10. Kristin Stoermer-Steira (Norwegia)+1.18,2
......
51. Sylwia Jaśkowiec (Polska)+3.44,9
63. Kornelia Marek (Polska)+5.04,5
Klasyfikacja generalna PŚ (po 4 z 31 zawodów):



1. Marit Bjoergen (Norwegia)312 pkt
2. Astrid Jacobsen (Norwegia)200
3. Petra Majdic (Słowenia)169
4. Natalia Matwiejewa (Rosja)150
5. Vibeke Skofterud (Norwegia)132
. Justyna Kowalczyk (Polska)132
7. Charlotte Kalla (Szwecja)127
8. Arianna Follis (Włochy)123
9. Pirjo Muranen (Finlandia)93
10. Seraina Mischol (Szwajcaria)91