Kamiński: Prezydent nie będzie uczył Sikorskiego kultury, bo na to za późno

jg, PAP
29.11.2007 , aktualizacja: 29.11.2007 22:45
A A A Drukuj
- Dziś trudno mi sobie wyobrazić, żeby pan prezydent wyznaczał kolejne spotkanie z panem Sikorskim i pięć minut po spotkaniu dostał faks, że pan Sikorski nie może przyjść, bo pieli grządkę albo strzela do zwierzątek - mówił prezydencki minister Michał Kamiński na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
Michał Kamiński, zdjęcie z 2007 r.
Michał Kamiński - Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Michał Kamiński, zdjęcie z 2007 r.
Chodziło o zaproszenie wysłane przez Kancelarię Prezydenta do ministra spraw zagranicznych Radosław Sikorskiego. Miało do niego dojść dziś o godz. 16, ale szef MSZ odmówił, gdyż miał w tym czasie posiedzenie rządu dotyczące budżetu.

Według Kamińskiego szef MSZ przysłał odmowę przybycia na spotkanie faksem, 3 minuty po godz. 16. -Jeśli to jest kultura polityczna, jeśli to jest jakakolwiek kultura, to ja jestem małą dziewczynką - mówił Kamiński. Według niego, takie zachowanie jest "rzeczą niedopuszczalną". Jak dodał, "nie jest objawem szacunku dla głowy państwa" przesyłanie faksu trzy minuty po planowanym rozpoczęciu spotkania z informacją, że się na nim nie może być.

"Pan prezydent nie będzie uczył kultury pana Radka Sikorskiego, bo na to jest zapewne już za późno, ale oczekuje, że organy państwa będą pracowały zgodnie z tym, co dyktuje im konstytucja" - oświadczył prezydencki minister.

W jego ocenie, zachowanie Sikorskiego jest "czymś wysoce niekulturalnym i wysoce nieeleganckim". - Obowiązek współpracy z prezydentem nakłada na ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego konstytucja - podkreślał Kamiński.

W ocenie Kamińskiego, fakt, że Sikorski odmówił spotkania z prezydentem i przysłał faks w tej sprawie, świadczy o tym, że "nowa ekipa przyjmuje konfrontacyjny" sposób współpracy z Lechem Kaczyńskim.

Prezydencki minister podkreślał, że od dnia powołania rządu, poza środowym spotkaniem z ministrem obrony narodowej, prezydent "nie miał żadnych kontaktów" z rządem Donalda Tuska. W tym czasie - mówił Kamiński - rząd podejmował bardzo ważne decyzje z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa czy polityki zagranicznej. "W żadnej z tych spraw prezydent Lech Kaczyński nie był informowany" - podkreślił Kamiński

Podziel się