Gosiewski: Decyzja Gronkiewicz-Waltz ws. siedziby PiS to brutalny atak

cheko, PAP
22.11.2007 , aktualizacja: 22.11.2007 19:35
A A A Drukuj
Przemysław Edgar Gosiewski Fot. Jarosław Kubalski / AG Przemysław Edgar Gosiewski
Zdaniem szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, decyzja prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o zwróceniu się do prokuratury o zabezpieczenie nieruchomości, w której znajduje się siedziba PiS, to "brutalny atak" na jego partię. Gosiewski zapowiada także pozew przeciwko "Gazecie Wyborczej", która pisała o sprawie sprzedaży siedziby PiS.
ZOBACZ TAKŻE


- Te wszystkie działania (Gronkiewicz-Waltz), szczególnie takim osobom jak ja, związanym z Porozumieniem Centrum, bardzo przypominają pierwszą połowę lat 90., to co było inwigilacją prawicy, to co było brutalną walką wymierzoną w partie polityczne, a szczególnie w partię Porozumienie Centrum - powiedział Gosiewski na czwartkowej konferencji prasowej.

W środę wicedyrektor gabinetu prezydenta Warszawy Jarosław Jóźwiak poinformował, że stołeczny ratusz złożył w prokuraturze wniosek o zabezpieczenie nieruchomości, w której znajduje się siedziba PiS oraz pozostałych nieruchomości, należących do Fundacji Prasowej Solidarność, które następnie zostały przekazane kilku spółkom.

Jóźwiak uzasadniał wniosek koniecznością sprawdzenia, czy "zostały one przekazane zgodnie z prawem, czy nie doszło tutaj do jakichś nieprawidłowości". Na początku tygodnia media poinformowały o sprzedaży siedziby PiS.

Według Gosiewskiego, nie ma związku między PiS a działaniami opisywanymi w dokumentach prezydent Warszawy. Gosiewski powiedział, że Gronkiewicz-Waltz "dotyka spraw, które były przedmiotem licznych artykułów w tygodniku >>Nie<<, sięga do argumentów zawartych w tygodniku >>Fakty i Mity<<".

W opinii szefa klubu PiS, w ataku na jego partię uczestniczą także niektóre media poprzez to - jak mówił - "że są podawane informacje i dane, które są całkowicie nieprawdziwe".

Gosiewski: Wraca duch płk. Lesiaka

Gosiewski powiedział, że w związku z opublikowanymi w tym tygodniu artykułami o sprzedaży budynku, gdzie mieści się siedziba PiS, chce podać "Gazetę Wyborczą" do sądu. "Koniec z sytuacją, w której można bezprawnie podawać nieprawdziwe informacje w artykułach prasowych" - mówił szef klubu PiS.

Polityk zapewniał jednocześnie, że "nie ma żadnego związku między PiS i politykami tej partii, a spółką Air Link, która jest właścicielem budynku, w którym mieści się siedziba PiS. Jak podkreślił, PiS wynajmuje lokal na warunkach komercyjnych.

- Nie będziemy bierni wobec działań, które stosowano w latach 90. wobec PiS - mówił Gosiewski. Fakt, że prezydent stolicy zwróciła się do prokuratury, szef klubu PiS porównał do sprawy inwigilacji prawicy z początku lat 90. i "szafy" płk. Jana Lesiaka.

- Chciałbym wyraźnie podkreślić, że dzisiaj duch płk. Jana Lesiaka wraca - stwierdził Gosiewski. "Wraca, bo PiS jest partią opozycyjną, bo jest to próba ograniczenia praw opozycji, jest to próba bezprzykładnego ataku na nasze ugrupowanie i wszelkimi prawnymi dostępnymi środkami będziemy bronili dobrego imienia PiS i będziemy w tym zakresie bronić się przed brutalnymi atakami" - oświadczył Gosiewski.

Zdaniem polityka PiS, w latach 90. ze środowiskiem obecnego PiS, a wówczas Porozumienia Centrum "walczył" obóz prezydencki Lecha Wałęsy. Jak dodał, walczyły też służby specjalne, później kolejne rządy m.in. lewicy. "Te wszystkie sprawy były bezprawne - powiedział Gosiewski.

- Również teraz nie ulegniemy naciskom, które są stosowane wobec PiS - dodał.



Podziel się