Radoslaw Sobolewski przerywa milczenie!

Pomocnik Wisły Kraków i reprezentacji Polski Radosław Sobolewski kilka lat temu stwierdził, że dziennikarze wciąż zadają te same, głupawe pytania - i przestał z nimi rozmawiać. Był konsekwentny aż do 20 listopada 2007 r. Tego dnia po ujawnieniu przez Leo Beenhakkera wczesnym popołudniem informacji, że postanowił zrezygnować z występów w reprezentacji Polski wieczorem wreszcie odezwał się sam. Tyle że... nadal nie wiadomo - co go skłoniło do zakończenia reprezentacyjnej kariery.
Po wtorkowym treningu reprezentacji Polski przed środowym meczem z Serbią w Belgradzie Sobolewski niespodziewanie odpowiedział na pytania nagabujących go dziennikarzy. W drodze z boiska do szatni zdążył powiedzieć może trzy zdania. Z jednej strony - historyczne, bo kończące kilkuletnie milczenie gracza, z drugiej jednak - nie wnoszące nic do sprawy. Bo Sobolewski nie wyjaśnił przyczyn odejścia.

- Decyzję podjąłem już dawno, tylko czekałem z ogłoszeniem do rozstrzygnięcia eliminacji. To był najlepszy moment. Wiem, że wiele osób nie zrozumie moich motywów, ale wierzę, że je przynajmniej uszanują. Uważam, że robię dobrze - powiedział Sobolewski, po czym zniknął w szatni.