Kto chce grać z Polską? Holandia tak, ale boi się Leo

Kto chciałby grać z Polską na Euro? Austriacy marzą o grze z nami w jednej grupie, bo uważają, że... słabsi są już tylko oni sami. Szwajcarzy podchodzą do nas z dużo większym respektem, a Holendrzy mają dylemat, bo chcieliby Polaków, ale boją się... Beenhakkera. Anglicy uważają, że sami są słabi jak nigdy i będą łakomym kąskiem nawet dla Polski
- Gdyby udało się trafić do jednej grupy z Polakami, nasi kibice mogliby żywić nadzieję na chociaż jedną wygraną - mówi "Gazecie" dziennikarz "Kuriera" Reiner Fleckl. - Co tu dużo mówić, jesteście outsiderem, podobnie jak my. Więc chyba się nie dziwicie, że jesteście wymarzonym rywalem - tłumaczy austriacki dziennikarz.

- Ale i w meczu z Polską "szczęście gospodarza", własne trybuny i euforia całego narodu mogą nie wystarczyć. Mamy naprawdę słaby zespół. W tym roku nie wygraliśmy żadnego z dziesięciu meczów. W sobotnim meczu z Anglią (0:1) nie stworzyliśmy ani jednej okazji pod bramką rywala - mówi Reiner Fleckl. - Polskę pamiętamy jeszcze z eliminacji do mistrzostw świata w Niemczech i uważamy za równorzędnego rywala. Też macie znakomitych bramkarzy, ale większość czołowych kadrowiczów z pola z trudem walczy o miejsce w klubach. Tylko że wy macie jeszcze świetnego trenera - dodaje Fleckl.

Niemcy: Wygrywać z każdym, z Polską też

Szwajcarzy - drugi gospodarz Euro 2008 - oceniają, że Polska zasłużenie znalazła się w piłkarskiej elicie. - Nawet mój szef napisał w komentarzu, że Polsce należy się szacunek, skoro jako pierwsza awansowała z grupy, w której były Portugalia, Serbia i Belgia - mówi Florin Clarina, dziennikarz "Neue Zürcher Zeitung". Na wtorek przygotował duży artykuł o reprezentacji Polski. - Dałem tytuł "Leo wprowadził Polaków na Euro 2008". Piszę o tym, że Holender przeniósł się nad zimny Bałtyk z ciepłych Karaibów, gdzie wprowadził Trynidad i Tobago do mistrzostw świata. Uzdrowił waszą piłkę, wyłuskał wielu młodych, utalentowanych piłkarzy. To robi duże wrażenie - opowiada.

W Szwajcarii znani są ci Polacy, którzy występują w Bundeslidze. Najbardziej rozpoznawany jest chyba Ebi Smolarek, niektórzy pamiętają też jego ojca. Kojarzą też Krzynówka i Błaszczykowskiego, który uważany jest za wielki talent. - Na razie nie ma żadnych spekulacji co do "grupy marzeń" dla Szwajcarów. Niektórzy chcą jak najlepszych drużyn jak Włochy, Niemcy, Hiszpania, żeby było widowisko, bo nikt przecież nie marzy o wygraniu turnieju. Marzeniem jest wyjście z grupy - mówi szwajcarski dziennikarz.

W Niemczech nikt nie wpadł na pomysł, by napisać, że Polska to wymarzony rywal. A to dlatego, że drużyna Joachima Löwa jedzie na turniej po tytuł mistrza Europy, więc musi wygrywać z każdym.

- Oczywiście można banalnie rzucić: "lepiej grać z Polską niż z Francją czy Włochami". Kto jednak wie, w jakiej formie będą te zespoły za osiem miesięcy? Francuzi na Euro 2004 wypadli fatalnie, Włosi o mało co w ogóle nie zakwalifikowali się do turnieju w Austrii i Szwajcarii - mówi dziennikarz "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Roland Sonn. - Polaków znamy świetnie. Mecz z nimi podczas mundialu wspominamy jako jeden z trudniejszych. Skoro wyprzedziliście w grupie Portugalię, Belgię i Serbię, musicie mieć dobry zespół. Proponuję odprężyć się i poczekać, kogo ześle nam los.

Anglik: Wolę Polskę od Austrii

Anglicy, którym do awansu potrzebny jest remis z Chorwacją, chwalą Polaków. - Oczywiście nie typowałbym was do medalu, ale w grupie możecie być trudnym rywalem - mówi "Gazecie" John Brodkin, który w "Guardianie" pisze o reprezentacji. Czy Anglicy chcieliby w grupie ekipę Beenhakkera? - Na pewno nie chcemy grać z Austrią i Szwajcarią, szczególnie ten pierwszy kraj uchodzi za słabeusza, ale z gospodarzami nigdy nic nie wiadomo. Dlatego wolelibyśmy Polskę, choć mecze z wami są już trochę nużące. W ostatnich latach graliśmy kilkanaście razy - mówi Brodkin. - Nie widziałem żadnego meczu Polski w tych eliminacjach - przyznaje. - Ale wiem, że pod wpływem Beenhakkera zrobiliście spory postęp. Tak doświadczony trener to wielki skarb i na pewno dobrze przygotuje zespół do mistrzostw - dodaje dziennikarz "Guardiana", który z naszej kadry kojarzy tylko zawodników z Wysp, przede wszystkim Boruca, Kuszczaka i Fabiańskiego. - Bramkarzy macie pierwsza klasa! Wiem też, że jest Żurawski z Celticu, no i Rasiak, ale akurat o tym ostatnim nic dobrego nie powiem. Pamiętam go z Tottenhamu, gdzie zupełnie się nie sprawdził. To zawodnik na poziomie drugoligowym. Ebi Smolarek? Sorry, nie słyszałem - przyznaje Brodkin. Na koniec "reklamuje" własną drużynę: - Uważam, że na Euro Polacy powinni chcieć grać z Anglią. Nasza kadra jest słaba jak nigdy. Miała w tych eliminacjach kłopoty z Macedonią! Awans będziemy zawdzięczać Rosjanom, którzy przegrali w Tel Awiwie.

Holender ma dylemat

Holendrzy będą losowani z pierwszego koszyka. - I to nas wkurza, bo nie trafimy na Austrię, Szwajcarię i broniącą tytułu Grecję. Wszystkie te drużyny przyjęlibyśmy w grupie z otwartymi ramionami - mówi nam Erik Oudshoorn z "NRC Handelsblad". A Polska? - Mam dylemat. Polska w grupie to konferencje prasowe z Leo, mnóstwo ciekawych tematów. Ale z drugiej strony... Beenhakker zrobi wszystko, żeby ograć Holandię. To fachowiec, jakich mało, i po prostu boimy się go - opowiada holenderski dziennikarz.

W Holandii wszystkie media odnotowały sukces Beenhakkera. - W niedzielę telewizja łączyła się z nim na zgrupowaniu w Polsce. Leo, jak to Leo, był oszczędny w słowach. Powiedział, że traktujecie go jak bohatera, ale przede wszystkim chwalił piłkarzy. W pewnym momencie rozmowa zeszła na Tomasza Kuszczaka. Beenhakker stwierdził, że nie zna wielu tak ambitnych i zadziornych zawodników. W studiu w Holandii siedział kolega Kuszczaka z MU Edwin van der Sar i przyznał Leo rację - relacjonuje Oudshoorn. Dziennikarz nie wie, w jakim ustawieniu gra polska kadra, ale bardzo dobrze zna Smolarka. - Mało kto się u nas spodziewał, że chłopak tak się rozwinie. W Feyenoordzie pewnie plują sobie w brodę, że go oddali do Borusii, ale w Niemczech poczynił wielkie postępy. To może być wasza gwiazda.

Losowanie grup Euro 2008 2 grudnia w Lucernie. W samo południe.

Włosi też chcą z Polską

Tylko 0,9 proc. Włochów nie chce grać z Polską w grupie na Euro - to wynik ankiety na stronie internetowej "La Gazzetta dello Sport". Na pytanie "Z jaką reprezentacją lepiej nie grać w grupie?", najwięcej osób odpowiedziało, że z Francją (46 proc.). Dalej Włosi chcieliby uniknąć Niemców i Hiszpanów (po 17 proc.), Holendrów, Szwajcarów, Chorwatów. Ranking zamyka Polska z 0,9 proc. głosów.

Która z potęg byłaby najgorszym rywalem grupowym Polaków?