Chlebowski: Chcemy nadać speckomisji dodatkowe uprawnienia do sprawdzenia działalności Macierewicza

awe
18.11.2007 , aktualizacja: 18.11.2007 12:27
A A A Drukuj
Zbigniew Chlebowski Fot. Lukasz Giza / AG Zbigniew Chlebowski
- Chcemy nadać komisji ds. służb specjalnych dodatkowe uprawnienia, tak aby mogła sprawować rzeczywistą kontrolę nad działalnością służb - powiedział w Radiu ZET szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski. Zapowiedział, że speckomisja zajmie się działalnością Antoniego Macierewicza jako szefa kontrwywiadu wojskowego i sprawą przewożenia dokumentów komisji weryfikacyjnej WSI do siedziby BBN.
Jak dowiedział się Radio ZET dodatkowe uprawnienia speckomisji mają polegać na możliwości wezwania każdego pracownika służb specjalnych bez pytania jego przełożonego o zgodę. Takie nowe uprawnienia chcą przyznać Komisji do Spraw Służb Specjalnych politycy Platformy Obywatelskiej.

Pozwolą one komisji na wyjaśnienie wszystkich kwestii związanych z działalnością komisji weryfikacyjnej ds. Wojskowych Służb Informacyjnych. Zmiany znajdą się w regulaminie sejmowym - mówi przewodniczący sejmowego klubu PO Zbigniew Chlebowski. - Zmiany będą polegały na tym, że komisja będzie miała prawo wezwać każdego pracownika służb specjalnych, żeby nie było tak jak jest dzisiaj, że szef danej służby wyraża zgodę na to, kto przed komisją staje. To jest rewolucyjna zmiana, bo w ten sposób będzie można bardzo szybko, łatwo i prosto weryfikować, czy szefowie służb zeznają prawdziwie czy nie - mówi Zbigniew Chlebowski.

- Chciałbym przeczytać propozycje PO - odpowiada szef klubu PIS Przemysław Gosiewski. - Sama idea może być ciekawa. Natomiast nie powinno się tworzyć sytuacji, w której szef służby nie wie o tym ,ze jego podwładni są przedmiotem zainteresowania sejmowej komisji - tłumaczy Gosiewski.

Zbadają Macierewicza

Chlebowski zarzucił politykom PiS, że dwa lata temu sprzeciwił się wnioskowi Platformy o takie rozszerzenie uprawnień. - Zamiast zastanawiać się nad uprawnieniami, to myślicie: 5 czy 7 członków ma mieć speckomisja - powiedział poseł PO.

- Dziwi nas, że pierwszą decyzją nowego rządu było odwołanie Macierewicza. - powiedział Przemysław Gosiewski. Poseł PiS pytał, czy pośpiech przy jego odwoływaniu nie wiąże się z pozytywnymi zmianami w sektorze służb specjalnych, jakich według Gosiewskiego dokonał Macierewicz. Według niego każde państwo potrzebuje agentury, ale nie powinni oni mieć wpływ na biznes i politykę, a to zdaniem przewodniczącego klubu PiS miało miejsce przed rządami PiS.

Zbigniew Chlebowski przekonywał, że kontrowersje wokół działalności Antoniego Macierewicza świadczą, że komisja weryfikacyjna WSI powinna zakończyć działalność szybciej niż w czerwcu 2008 roku. Przypomniał też, że osoby wymienione w raporcie z likwidacji WSI domagają się odszkodowań od skarbu państwa za "pomówienia przez Macierewicza".

Olszewski zdecydował o przenosinach

O przeniesieniu siedziby Komisji Weryfikacyjnej WSI do Kancelarii Prezydenta zdecydował jej nowy przewodniczący Jan Olszewski. Poprzedni przewodniczący Antoni Macierewicz mówił, że Jan Olszewski miał pełne prawo zdecydować o tym, gdzie będą dokumenty komisji. Macierewicz przypomniał, że on także dwukrotnie decydował o zmianie siedziby Komisji Weryfikacyjnej.

Nie ma dzisiaj żadnego tajnego archiwum b. WSI. Przynajmniej ja nie znam takiej instytucji - powiedział Macierewicz. Według niego, przeniesienie części dokumentów Komisji Weryfikacyjnej do budynków Bura Bezpieczeństwa Narodowego jest właściwe.

Macierewicz powiedział, że na komputerach Komisji Weryfikacyjnej nie dało się kopiować twardych dysków.

Kamiński: Kancelaria jedynie użyczyła pomieszczeń

W sprawie przenoszenia dokumentów oświadczenie wydała Kancelaria Prezydenta. Szef Kancelarii Michał Kamiński napisał, że Kancelaria jedynie użyczyła pomieszczeń Biura Bezpieczeństwa Narodowego na prośbę Komisji Weryfikacyjnej. - Nie miało miejsca żadne nielegalne przenoszenie dokumentów byłych Wojskowych Służb Informacyjnych do Kancelarii Prezydenta RP" - napisał w oświadczeniu prezydencki minister. Jak dodał, Komisja Weryfikacyjna b. WSI zwróciła się do Kancelarii Prezydenta, z "prośbą o użyczenie pomieszczeń z uwagi na trudności lokalowe w bieżącej działalności".

Sobotni "Dziennik" napisał, że tajne archiwum zlikwidowanych WSI wywieziono do Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według gazety, nieoznakowane furgonetki miały krążyć między siedzibą służb wojskowych a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego do ostatnich godzin rządów PiS.

"Przywieziono jakieś worki"

W sobotę rzeczniczka BBN Patrycja Hryniewicz potwierdziła, że do budynku należącego do Kancelarii Prezydenta, w którym są pomieszczenia udostępnione Komisji Weryfikacyjnej b. WSI, w nocy przywieziono "jakieś worki", ale nie wie co w nich było.

Wcześniej o sprawie tajnego przenoszenia dokumentów informowała "Gazeta Wyborcza". Według źródeł "GW" już od środy 7 listopada akta komisji były wywożone z jej siedziby w budynkach BOR przy ul. Podchorążych w Warszawie do Kancelarii Prezydenta przy ul. Wiejskiej. Tam urzęduje - wraz z innymi doradcami - Olszewski.

Klich: Jest postępowanie sprawdzające w tej sprawie

Natomiast nowy szef MON Bogdan Klich poinformował w sobotę, że już w piątek na jego polecenie, postępowanie sprawdzające w tej sprawie zostało wszczęte przez szefa kontrwywiadu wojskowego.

Szef MON powiedział w TVN24, że w piątek dotarły do niego informacje, że "nie tylko są wywożone dokumenty, ale też, że są kopiowane twarde dyski z komputerów znajdujących się w siedzibie Komisji Weryfikacyjnej". Klich nie chciał ujawnić skąd pochodzą informacje o wywożeniu dokumentów b. WSI.

Podziel się