J. Kaczyński chciał by Rokita został premierem?

Jarosław Kaczyński liczył, że wynik wyborów doprowadzi do pata w Sejmie. Wtedy po brał pod uwagę wysunięcie kandydatury polityka, który byłby możliwy do zaakceptowania przez część, albo i wszystkich polityków Platformy - mówi były premier w wywiadzie dla ?Wprost?. Takim kandydatem mógłby być - według Kaczyńskiego - Jan Rokita.
Fragment wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim

- Nie żałuje pan, że doszło do przyspieszonych wyborów?

- Nie miałem wyjścia. Nie mogłem zatrzymać akcji CBA w resorcie rolnictwa, bo złamałbym prawo.

- Liczył pan na zwycięstwo?

- Takiej możliwości dawałem 10 procent szans. Na 40 procent liczyłem na pat, to jest sytuację, w której będą możliwe choćby częściowo korzystne dla kraju rozwiązania, czyli jakaś forma choćby częściowej kontynuacji naszej polityki.

- Jakie rozwiązania?

- Brałem na przykład pod uwagę wysunięcie kandydatury polityka, który mógłby zyskać poparcie dużej części albo nawet całości PO, być może nawet Jana Rokity. Nie wykluczam, że obawa przed takim wariantem była przyczyną jego wyautowania z Platformy.