Polski generał był jednym z trzech kandydatów na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego NATO i zarazem faworytem na objęcie tego stanowiska. Jego kandydaturę miały popierać Stany Zjednoczone. Szefem Komitetu został jednak Włoch Giampaolo Di Paola.
- Zastanowiłbym się nad tym, czy kwestionowanie dotychczasowej aktywności wojskowej Polski, szczególnie na misjach, opowiadanie o wycofaniu wojsk z Iraku, o zmianie charakteru misji w Afganistanie, która ma decydować o przyszłości NATO, nie miało wpływu na wynik głosowania - tak przegraną Gągora skomentował minister obrony narodowej
Aleksander Szczygło.
- Umniejszanie znaczenia polskiej polityki bezpieczeństwa na pewno nie wpływa pozytywnie na to, by traktować Polskę jako kraj, z którym należy się liczyć. Opowiadanie o tym, że będziemy bardziej "unijni" niż "amerykańscy", także mogło tworzyć atmosferę pewnej niepewności. To ostrzeżenie dla wszystkich, którzy traktują tę sferę jako element rozgrywek politycznych - dodał szef
MON.
Podkreślił, że nie rozpatruje przegranej szefa Sztabu, który jest świetnie przygotowany do pełnienia takiej funkcji, jako osobistej porażki generała.
Według źródeł w Sojuszu, o zwycięstwie włoskiego admirała zadecydowało poparcie udzielone przez Stany Zjednoczone. Wcześniej nieoficjalnie źródła w NATO twierdziły, że rząd amerykański popiera gen. Gągora. - Głosowanie było tajne, trudno spekulować o tym jak głosowały poszczególne kraje - powiedział Szczygło.
Fotyga: Przed głosowaniem Gągor nie miał dużych szans Minister spraw zagranicznych Anna Fotyga wyraziła ubolewanie, że generał Gągor przegrał walkę o stanowisko szefa Komitetu Wojskowego. Szefowa MSZ podkreśliła, że polska dyplomacja, MON i inne instytucje władzy w naszym kraju były bardzo zaangażowane w lobbowanie na rzecz tej kandydatury.
Fotyga przyznała, że już przed głosowaniem wydawało się, iż generał Gągor nie miał dużych szans. Dodała jednak, że i tak - dzięki wielkiej akcji dyplomatycznej - udało się wypracować bardzo dobry efekt. Szefowa MSZ zwróciła uwagę na to, że generał Gągor przeszedł do ostatniej fazy głosowań i zdobył w niej znaczące poparcie.
Analizując przyczyny porażki, minister spraw zagranicznych wyraziła przypuszczenie, że być może zabrakło stosownego zainteresowania medialnego tą kandydaturą, choć - jak przyznała - cieszyła się ona sympatią. Anna Fotyga dodała, że nienajlepszym sygnałem było kwestionowanie polskiej polityki w zakresie obecności naszych misji stabilizacyjncyh w rejonach konfliktów. Wyraziła przekonanie, że w ostatnim czasie wizerunek Polski jako stabilnego sojusznika został w oczach naszych sojuszników nieco osłabiony.
Ambasador: Było zaszczytem promować gen. Gągora - Jest mi smutno, ale oczywiście nie obrażamy się. Było zaszczytem promować pana generała Gągora - powiedział polski ambasador przy NATO Bogusław Winid na kilka minut po wyborze nowego szefa Komitetu. - Niestety przegraliśmy, ale możemy schodzić z boiska z podniesioną głową. Czasem nawet jak się rozegra bardzo dobry mecz, to się przegra. To urok głosowania. Robiliśmy wszystko, żeby te wybory zakończyły się dobrze" - dodał.
W ramach misji NATO w Afganistanie
Włochy wysłały 2,2 tys. żołnierzy, Polska zaś - 1,2 tys. Winid protestował jednak przeciwko wiązaniu zaangażowania w Afganistanie ze środowym głosowaniem. - Nie łączyłbym wyborów z naszą misją. Realizujemy tam nasze zadania w ramach struktury sojuszu, to misja bezpośrednio związana z bezpieczeństwem Polski. To nie ma bezpośredniego przełożenia - powiedział ambasador.
Wygrał Włoch przed Polakiem i Hiszpanem 63-letni admirał Giampaolo Di Paola jest szefem włoskiego sztabu. Oprócz Włocha i Polaka o stanowisko przewodniczącego Komitetu ubiegał się też 62-letni szef hiszpańskiego sztabu - generał Felix Sanz Roldan. Generał Gągor podkreślał, że jeśli zostanie wybrany na wspomniane stanowisko "będzie to wyrazem uznania dla Polski i wszystkich nowych członków NATO za ich sojusznicze wysiłki na rzecz wzmacniania pokoju i stabilności na świecie - przed wejściem do NATO i po wejściu do Sojuszu". Komitet Wojskowy NATO to naczelny organ wojskowy Organizacji. Zadanie jego polega na wydawaniu zaleceń oraz udzielaniu opinii w sprawach wojskowych, które potem przedstawia Radzie NATO. Wydaje również dyrektywy ogólne podległym organom. Podlega bezpośrednio Radzie Paktu - Komitetowi Planowania Obrony. Kieruje pracą dowództw regionalnych NATO.
W skład Komitetu wchodzą szefowie sztabów generalnych państw członkowskich. Komitetem kieruje zawsze generał europejski lub kanadyjski, a dowódcą NATO na Europę jest zawsze Amerykanin. Do tej pory na czele Komitetu Wojskowego NATO stał kanadyjski generał Ray Henault.
Gen. Gągor - sylwetka Gen. Gągor ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Jest także absolwentem filologii angielskiej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ukończył
studia w Akademii Obrony NATO w Rzymie oraz Podyplomowe Studia Strategiczno-Operacyjne na Uniwersytecie Obrony w Waszyngtonie. Był m.in. dowódcą misji UNIKOM w Iraku, asystentem Sekretarza Generalnego ONZ, dowódcą misji UNDOF na Wzgórzach Golan i Polskim Przedstawicielem Wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i UE w Brukseli.
Ma 56 lat, biegle posługuje się językiem angielskim; zna język rosyjski i francuski. Jest żonaty, ma dwoje dzieci. Interesuje się historią, literaturą angielską, problematyką operacji kryzysowych oraz sportem - tenisem ziemnym, siatkówką, narciarstwem.