Prezydent znów obrażony na Tuska?

ulast, IAR
12.11.2007 , aktualizacja: 12.11.2007 15:26
A A A Drukuj
Lechowi Kaczyńskiemu nie podoba się język, którym posługuje się Donald Tusk. Określił go jako obraźliwy i wysoce niefortunny. Dodał, że dzieje się tak w sytuacji, w której desygnowany premier jest traktowany bardzo przychylnie przez media.
Prezydent desygnuje Donalda Tuska na premiera w Sali Hetmańskiej
Fot. S3awomir Kaminski / AG
Prezydent desygnuje Donalda Tuska na premiera w Sali Hetmańskiej
SONDAŻ
Czy język Donalda Tuska jest obraźliwy?

Tak
Nie

Prezydent Lech Kaczyński nie zgadza się z opiniami, że uroczystość desygnowania Donalda Tuska na premiera była wyjątkowo skromna. Media zwróciły uwagę, że uroczystość odbyła się w rzadko używanej Sali Hetmańskiej Pałacu Prezydenckiego, i że trwała niewiele ponad pół minuty.

Lech Kaczyński zapewnił w "Sygnałach Dnia", że obecność Donalda Tuska w Pałacu trwała zdecydowanie dłużej. To co widziała telewizja, to było tylko wręczenie nominacji. Potem odbyła się rozmowa, podczas której prezydent postawił szereg spraw merytorycznych.



Prezydent wyraził ubolewanie z powodu niektórych wypowiedzi Donalda Tuska, które - jego zdaniem - mogą zapowiadać niedobre zmiany w życiu publicznym. Wyjaśnił, że jest zażenowany zapowiedziami przyszłego premiera, że nie dopuści, by ukazały się przygotowywane przez IPN publikacje na temat kontaktów Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa. Gość Polskiego Radia dodał, że wygląda to jak zapowiedź wprowadzenia cenzury.

Prezydent przyznaje jednak, że w wystąpieniach Donalda Tuska znajduje też elementy pozytywne. Chodzi o te wypowiedzi, z których wynika, że Platforma stara się czerpać również z programu Prawa i Sprawiedliwości. Lech Kaczyński przytoczył hasło Polski solidarnej przejęte, jego zdaniem z programu PiS-u.

Zaprzysiężenie nowego rządu ma odbyć się w najbliższy piątek. Tydzień później - 23 listopada - Donald Tusk wygłosi w Sejmie expose i poprosi o posłów o wotum zaufania.

Podziel się