Jak Kamil Kabana od rzeźni uratował

Anna Malinowska
2007-11-11 , aktualizacja: 12.11.2007 00:00
A A A Drukuj

16-letni Kamil Musiał mówi o sobie, że jest koniarzem, a w Mysłowicach, gdzie mieszka, zna wszystkie konie i ich właścicieli. - Kilka dni temu dowiedziałem się, że jeden z nich chce swoje zwierzę sprzedać na rzeź. Aż mi się serce ścisnęło i postanowiłem pomóc - mówił chłopak.

Kaban ma ok. 12 lat. Jego właściciel zaprzęgał go do wozu, którym woził węgiel. - Ostatnio jak go spotkałem, to oświadczył, że konia wysyła do rzeźni, bo już mu niepotrzebny. To piękne zwierzę, a 12 lat dla konia to średni wiek. Pomyślałem, że może jeszcze sobie pożyć - opowiada 16-letni Kamil.

Chłopak poszedł do właściciela i powiedział, że Kabanem się zajmie, znajdzie mu nowy dom i za zwierzę zapłaci. - Dałem 200 zł zadatku i spisałem umowę, że jak do 15 listopada nie przekażę brakujących do 3 tys....


pozostało 70% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się