Szczypińska o rozłamie w PiS: To bardzo prawdopodobne

strem, PAP
07.11.2007 , aktualizacja: 07.11.2007 14:09
A A A Drukuj
Jolanta Szczypińska fot. Damian Kramski / Agencja Ga Jolanta Szczypińska
Posłanka PiS Jolanta Szczypińska oceniła, że Ludwik Dorn, Paweł Zalewski i Kazimierz Ujazdowski, którzy w poniedziałek zrezygnowali z funkcji wiceprezesów PiS, złamali złożone przed wyborami zobowiązanie do działania "na korzyść PiS". Zapytana o to, czy postępowania "buntowników" może doprowadzić do rozłamu w PiS, odpowiedziała: To bardzo prawdopodobne.
POSŁUCHAJ
SONDAŻ
Czy Ludwik Dorn, Paweł Zalewski i Kazmierz Ujazdowski powinni zrzec się mandatów poselskich?

tak
nie



Szczypińska przypomniała, że wszyscy kandydaci PiS do Sejmu będący członkami tej partii i chcący przystąpić do klubu PiS podpisali przed wyborami zobowiązania do działania "na korzyść PiS". Zobowiązania obligują też m.in. do zrzeczenia się mandatu w przypadku opuszczenia klubu PiS.

Zobowiązań nie podpisali posłowie Maciej Płażyński i Longin Komołowski, którzy do Sejmu weszli z list PiS, jednak nie wejdą do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Szczypińska podkreśliła, że Dorn, Ujazdowski i Zalewski "złożyli rezygnację (z funkcji wiceprezesów), ale na tym nie poprzestali". - Pomimo próśb prezesa i komitetu politycznego PiS upublicznili swój list w mediach i prowadzą dyskusję poza gremiami partii -dodała.

Posłanka przypomniała, że w grudniu ma odbyć się kongres PiS i "posłowie będą tam mieli możliwość otwartej dyskusji".

Szczypińska uważa, że trzej posłowie "zachowali się nielojalnie wobec prezesa PiS", w związku z tym muszą być potraktowani "tak jak każdy szeregowy członek PiS - za złamanie pewnych zobowiązań, działanie na szkodę wizerunku PiS zawsze jakieś konsekwencję się ponosi".

Jak oceniła, Dorn, Zalewski i Ujazdowski "popełnili ogromny błąd, jeśli w takiej sprawie nie dotrzymali słowa, to istnieje prawdopodobieństwo, że również w innych sprawach nie będą lojalnymi działaczami PiS".

Szczypińska pytana, czy postępowanie tych trzech posłów może doprowadzić do rozłamu w partii, powiedziała: "istnieje takie niebezpieczeństwo, wydaje mi się to bardzo prawdopodobne i rozumiem prezesa PiS, że w tej chwili będzie żądał pewnych konsekwencji wobec tych osób".

Podziel się