PRZEGLĄD PRASY. Lech Wałęsa przygotowuje się do przeszczepu serca. - To już przesądzone, pozostają kwestie techniczne - mówi "Dziennikowi" były prezydent.
- Potrzebny będzie przeszczep. Jak tempo niszczenia mojego serca będzie takie, jak jest teraz, to wytrzyma ono od dwóch do pięciu lat - powiedział "Dziennikowi" Wałęsa. Operacja ma się odbyć w klinice w Houston w USA. Będzie kosztować ok. 100 tys. dolarów, których jak mówi były prezydent - teraz nie ma. - Ale muszę zebrać, inaczej wy będziecie zbierać na mój wieniec - mówi Wałęsa.
Były prezydent tłumaczy, że przyczyną kłopotów jest postępująca choroba wieńcowa. Jesienią zeszłego roku Wałęsa przeszedł już jeden zabieg w klinice w Mediolanie. Przeszedł tam zabieg angioplastyki, czyli poszerzenia tętnic wieńcowych. Jednak zabieg nie wystarczył. - To niedużo dało i trzeba coś z tym zrobić - mówi "Dziennikowi" Wałęsa. Na razie polscy lekarze mają mu wszczepić defibrylatory mające zapobiec arytmii serca.
Były prezydent ma teraz przekazać do Houston swoje dane. - Tam je rejestrują i szukają dawcy serca - wyjaśnia Wałęsa.