75 lat temu urodził się Ernest Pol

ACM, PAP
03.11.2007 00:00
A A A Drukuj
Patronem zabrzańskiego turnieju jest Ernest Pohl, dawna gwiazda Górnika

Patronem zabrzańskiego turnieju jest Ernest Pohl, dawna gwiazda Górnika (Fot. Marta Błażejowska / AG)

75 lat temu, 3 listopada 1932 r. urodził się Ernest Pohl (Pol), czołowy polski piłkarz lat 50. i 60. reprezentant Polski i Górnika Zabrze (1957-67; osiem tytułów mistrza Polski), uczestnik igrzysk olimpijskich w 1960 roku
"Pol - znaczy gol" - pisano o nim w latach 50. i 60., bo był piłkarzem, którego rekord 186 goli strzelonych w ekstraklasie, w barwach Górnika Zabrze i Legii Warszawa, przetrwał do dziś.

Nieczęsto widywało się w tamtych latach takich "bombardierów", a niezbyt szczodrzy w pochwałach Szkoci pisali, że "bomba" Pola w meczu Szkocja - Polska w Glasgow, 4 maja 1960 r., uciszyła ryczący Hampden Park. Przy stanie 2:2 gol Pola "wstrząsnął Szkocją".

Polacy rzadko wygrywali na Wyspach Brytyjskich. Tym większe wrażenie zrobiło to zwycięstwo nad Szkocją (3:2). "Taki gol pada raz na sto lat" - pisano w szkockiej prasie po meczu. Gol Pola w 60. minucie meczu, silny strzał z dużej odległości, był nie do obrony dla bramkarza Browna i przesądził o wyniku spotkania. Pol miał szczęście do tego miejsca. Pięć lat później, 13 października 1965 r., na tym samym Hampden Park strzelił gola, dającego wygraną (2:1) ze Szkocją, która w ten sposób straciła szanse na awans do finałów MŚ'1966.

Pol potrafił pokonać najlepszych bramkarzy świata, w tym słynnego Lwa Jaszyna ze "sbornej" ZSRR (1:0 w 1961 roku). W latach 1955-1965 49 razy wystąpił w reprezentacji Polski i strzelił 40 goli. W kraju też był postrachem bramkarzy. W 1962 r. Cracovia zeszła z boiska w Zabrzu pokonana 0:9, a sześć goli strzelił Pol. Wcześniej, gdy grał w Legii (w l. 1953-56), w sierpniu 1956 przyczynił się do klęski innego krakowskiego klubu - Wisły, która przegrała z Legią aż 0:12, a Pol zdobył pięć bramek.

Z upływem lat strzelecki geniusz Pola przekształcił się w kunszt kierowania grą zespołu, rozgrywania... Przy nim uczył się futbolowego fachu Włodzimierz Lubański i inni młodzi koledzy z Górnika Zabrze. Kończył karierę piłkarza (pod koniec lat 60.) w polonijnych klubach w USA. Od 1990 r. mieszkał w Niemczech, dokąd wcześniej wyjechały jego żona z córkami. Wtedy też powrócił do rodowej pisowni nazwiska Pohl. Zmarł 12 września 1995 r. w Hausach.

Od 2005 roku jego imię nosi stadion Górnika Zabrze.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX