Tusk przeprosił. Prezydent jest zadowolony

ulast
31.10.2007 , aktualizacja: 31.10.2007 15:20
A A A Drukuj
Donald Tusk Fot. Wojciech Olkuonik / AG Donald Tusk
Dzień po przeprosinach Donalda Tuska w imieniu prezydenta wystąpił sekretarz stanu w Kancelarii Michał Kamiński i powiedział, że prezydent przeprosiny "uznaje za krok w dobrym kierunku". Przeprosin za "chamskie" zachowania PO i używania wyrażenia "bracia Kaczyńscy" domagał się premier.
SONDAŻ
Czy po przeprosinach Tuska prezydent pogratuluje Platformie?

Tak
Nie sądzę
Trudno to uznać za przeprosiny



Michał Kamiński oświadczył, że prezydent uznał przeprosiny Donalda Tuska za krok w dobrym kierunku. Na pytania dziennikarzy, czy to znaczy, że przeprosiny przyjmuje, czy nie, Kamiński powiedział: - To nie jest kwestia przyjmowania. Tusk uznał, że nie zachowywał się w porządku i pan prezydent przyjął to z zadowoleniem.

Milczenie prezydenta

Przez 11 dni po ogłoszeniu wyniku wyborów prezydent Lech Kaczyński nie zabierał publicznie głosu, nie wystąpił z powyborczym orędziem, które wcześniej zapowiadał, nie pogratulował Platformie zwycięstwa w wyborach. Milczenie prezydenta tłumaczył jego brat, mówiąc, że Lech Kaczyński jest obrażony chamskimi inwektywami, które padały w czasie kampanii wyborczej. Zapowiedział, że prezydent pogratuluje zwycięzcy dopiero po przeprosinach ze strony Tuska.

To samo powtarzał sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński. - To by dobrze o nim świadczyło. Jeszcze nikomu włos z głowy nie spadł, jeżeli za coś, co zrobił źle, przeprosił - mówił pytany, kiedy prezydent pogratuluje PO.

L. Kaczyński: Wypowiedzi Tuska były obelżywe

W środę ukazały się fragmenty wywiadu z prezydentem ze środowej "Rzeczypospolitej". Lech Kaczyński zapytany, czy złoży Tuskowi gratulacje, powiedział, że odebrał wypowiedzi Donalda Tuska pod swoim adresem jako "obelżywe". Pytany, czy lider PO powinien go przeprosić L. Kaczyński odparł, że "jeśli (Tusk) ma zostać szefem rządu Rzeczypospolitej, to sam powinien wiedzieć".

Tusk: Jeśli prezydent tego potrzebuje, to przepraszam

W środę w programie "Kropka nad i" z ust Donalda Tuska padły słowa "przepraszam". Początkowo Tusk w rozmowie z Moniką Olejnik mówił, że nie wie, za co ma przepraszać, ale dodał, że "jeśli panu prezydentowi do nawiązania współpracy ze mną i z partią, która wygrała wybory, potrzebne jest słowo +przepraszam+, mówię: przepraszam".

J. Kaczyński: Lepiej, że przeprosił, niż gdyby tego nie zrobił

Jarosław Kaczyński, komentując w czwartek w "Sygnałach Dnia", przeprosiny Tuska, stwierdził, że "lepiej, iż przewodniczący PO powiedział "przepraszam", niż gdyby tego nie zrobił". Dodał, że Platforma Obywatelska wprowadziła do życia politycznego praktykę obrażania przeciwników, a Lech Kaczyński był wielokrotnie obrażany przez Donalda Tuska.

Brudziński: Wymuszone, wymiętolone przepraszam



Sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński na pytanie, czy przeprosiny Tuska otworzą nowy rozdział w kontaktach przyszłego premiera z Lechem Kaczyńskim odparł, że "kuriozalna jest sytuacja, kiedy po wielu miesiącach bardzo agresywnej i niekulturalnej werbalnej walki z prezydentem Tusk wymusił z siebie takie przeprosiny".

- Wymuszone, wymiętolone "przepraszam". Dobrze, że padło, ale z drugiej strony pokazuje charakter człowieka, zacietrzewionego i ogarniętego taką jedną wielką potrzebą niczym nieuzasadnionej agresji. Tak odczytuję Tuska i to jego "przepraszam". Ani mnie w tej chwili grzeje, ani ziębi" - oświadczył Brudziński.

Jak dodał, wolałby raczej od Tuska konkretów dotyczących przyszłego rządu, żeby szef PO "wziął się do roboty i zrealizował ten cud, który nam obiecywał", "a nie chował się przed dziennikarzami, przed opinią publiczną ze swoimi kolegami z PO i knuł przed PSL jak ich oszwabić".

Niesiołowski: Byłoby ładnie, gdyby prezydent zareagował

Stefan Niesiołowski przyznał w "Poranku TVN 24", że był zaskoczony przeprosinami Tuska. Stwierdził, że były one nieplanowane i spontaniczne. Ironizował, że prezydent obraził się za to, że PiS przegrało wybory i Tusk powinien powiedzieć: "Przepraszam, że wygraliśmy". Dodał, że ładnie byłoby ze strony prezydenta, gdyby zareagował na przeprosiny i w końcu pogratulował Platformie sukcesu w wyborach.

Podziel się