Nissan chce produkować samochody za 5 tys. dolarów

Japoński koncern motoryzacyjny Nissan chce od 2010 roku sprzedawać na rynkach wschodzących nowy model auta w cenie zaledwie 7-10 tys. dolarów. Później chce obniżyć jego cenę nawet do 5 tys. - pisze "The Wall Street Journal Polska", dodatek ekonomiczny do "Dziennika"
Jak pisze gazeta, Carlos Tavares, główny analityk Nissana ds. produkcji w centrum technologicznym przedstawił nową, ambitny cel firmy: sprzedawać drogo wyglądający samochód w cenie prostego modelu i jeszcze w jakiś sposób na tym zarabiać.

Inżynierowie, którzy pracowali nad tym zadaniem przez rok zaprezentowali na tablicach kreślarskich siedem wariacji na temat tego małego auta o stylowej sylwetce. Zdaniem Tavaresa projekt ten nie jest jednak jeszcze wystarczająco tani i trzeba jeszcze nad nim popracować.

Według prognoz firmy badawczej CSM Worldwide, na które powołuje Wall Street Journal, popyt na małe samochody do 2013 roku wzrośnie aż o 30 proc., a głównym motorem wzrostu będą rynki rozwijające się.

Do produkcji małych samochodów Nissana prócz prognoz zachęcają także działania konkurencji m.in. Toyoty, która podała ostatnio, że w 2010 roku wprowadzi na rynek krajów rozwijających się model auta za 7 tys. USD.

Dziennik podkreśla, że Nissan, który jest w 44 proc. własnością francuskiego Renault, obrał szczególnie agresywną strategię. Próbuje bowiem postawić na "samochody wejścia", czyli takie skierowane do tysięcy młodych kierowców. W Indiach i na innych rynkach wschodzących firma chce już w 2010 roku sprzedawać nowe auto w cenie 7-10 tys. dol., zaś potem obniżyć cenę do 5 tys.