Prasa rosyjska: Tusk rozłączył bliźniaków

migz
22.10.2007 , aktualizacja: 22.10.2007 16:36
A A A Drukuj
W pierwszych komentarzach rosyjskiej prasy do wyborów w Polsce najczęściej podkreśla się, że zwycięstwo Platformy Obywatelskiej było bezapelacyjne, a zmiana rządu oznacza całkowity zwrot w polityce zagranicznej.
Przeczytaj, co piszą o wyborach: Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Niemcy, Włochy, Francja, Rosja, Hiszpania

"Odejście Jarosława Kaczyńskiego ze stanowiska premiera powinno sprzyjać normalizacji stosunków Warszawy z Moskwą, które powrócą do stanu z przed dwóch lat - pisze dziennik "Kommiersant". Zdaniem gazety, obecnie stosunki te są najgorsze w całej, 18-letniej, historii postkomunistycznej Polski.

Również rządowa "Rosyjska Gazeta" na pierwszym planie stawia politykę zagraniczną nowych władz i negatywnie ocenia dotychczasowe rządy braci Kaczyńskich. W artykule "Tusk rozłączył bliźniaków" Ilia Azar pisze: "Kaczyńscy w trakcie swoich rządów zepsuli stosunki dyplomatyczne z Europą i Rosją. Nie tylko zablokowali rozmowy UE-Rosja, ale niemal zaprzepaścili wysiłki Angeli Merkel, która chciała uchwalenia eurokonstytucji".

W wywiadzie dla "Rosyjskiej Gazety" Donald Tusk zadeklarował wolę poprawy stosunków Polski z Rosją, co uznał za jedno z najważniejszych zadań polskiej polityki zagranicznej: "Gotów jestem zrobić wiele, aby nasze stosunki stały się znacznie lepsze, niż są dzisiaj" - powiedział przywódca PO.

Poza kwestią polityki zagranicznej media rosyjskie skoncentrowały się na dwóch innych elementach programu nowego gabinetu: wyprowadzeniu polskich wojsk z Iraku, oraz reformach gospodarczych. Sformułowanie "to pierwsze od wielu lat zwycięstwo liberałów" - pojawia się w większości komentarzy.

Rosyjskie media zwracają także uwagę na wyrzucenie poza parlament populistów i słaby wynik Lewicy i Demokratów. "LiD byłego prezydenta, Aleksandra Kwaśniewskiego nie odbudował się po klęsce sprzed dwóch lat, kiedy utracił 161 foteli poselskich" - pisze "Rosyjska Gazeta".

"Rosyjska Gazeta" przypomina także okoliczności przegranej Platformy sprzed dwóch lat i podkreśla, że Donald Tusk po historii z "dziadkiem w Wehrmachcie" wraca do politycznej gry jako pewny premier.

Podziel się