PiS przegrał w sądzie z PO ws. szpitali i KRUS

wrób, met, jg, PAP
17.10.2007 , aktualizacja: 17.10.2007 16:47
A A A Drukuj
W programie Platformy Obywatelskiej nie ma mowy o prywatyzacji szpitali uznał warszawski sąd okręgowy. Sąd rozpatrywał wniosek PiS, który zarzucił PO i Bronisławowi Komorowskiemu kłamstwo, które miało polegać na zaprzeczaniu, że PO chce prywatyzacji szpitali. Sąd zdecydował też, że J.Kaczyński ma sprostować informację, że PO chce odebrać wsi KRUS.
Premier Jarosław Kaczyński przemawia podczas regionalnej konwencji PiS w Rzeszowie
Fot. Franciszek Mazur / AG
Premier Jarosław Kaczyński przemawia podczas regionalnej konwencji PiS w Rzeszowie
SERWISY
PiS wystąpił do sądu w trybie wyborczym zarzucając PO i Bronisławowi Komorowskiemu kłamstwo. Według PiS w programie wyborczym PO znajduje się punkt mówiący o prywatyzacji szpitali. Zaprzeczał temu Bronisław Komorowski i komitet wyborczy PO. Sąd uznał, że PO i Komorowski nie kłamali, bo w programie partii nie ma zapisu o prywatyzacji szpitali.

Sąd: J.Kaczyński ma sprostować informację, że PO chce odebrać wsi KRUS

Sąd apelacyjny oddalił odwołanie komitetu wyborczego PiS od postanowienia sądu okręgowego, który nakazał premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu sprostowanie informacji, że PO chce odebrać wsi KRUS.

Tym samym postanowienie sądu okręgowego uprawomocniło się, i premier ma sprostować tę informację, zamieszczając oświadczenie w serwisie Polskiej Agencji Prasowej.

Od decyzji sądu okręgowego odwołał się komitet wyborczy PiS. Sąd apelacyjny orzekł jednak, że KW PiS nie powinien być uczestnikiem postępowania przeciwko J.Kaczyńskiemu i oddalił zażalenie.

Sąd ponownie zajmie się wnioskiem PO ws. spotu PiS

Sąd Okręgowy ponownie rozpatrzy złożony w trybie wyborczym wniosek Platformy Obywatelskiej w sprawie spotu Prawa i Sprawiedliwości, w którym mowa jest o planowanej - według PiS - przez Platformę prywatyzacji szpitali.

W poniedziałek Sąd Okręgowy oddalił wniosek PO argumentując, że nie dowiodła ona, że kwestionowany spot został wyemitowany. Platforma odwołała się od tego orzeczenia sądu.

W emitowanej w ubiegłym tygodniu wersji spotu PiS, na czarnym tle pojawiał się napis "Propozycja PO - prywatyzacja szpitali". Słychać było rozmowę osoby, która dzwoni do pogotowia ratunkowego. "Halo, pogotowie? Proszę przysłać karetkę do mojego męża" - mówiła kobieta. "Poproszę numer ubezpieczenia i karty kredytowej" - zwracał się do niej męski głos.

Kobieta drżącym głosem odpowiadała: "nie mam teraz pieniędzy, nie mam karty, proszę przysłać karetkę!". Na co mężczyzna odpowiadał: "karetkę przyślemy tylko po dokonaniu płatności, dziękuję, do widzenia". Połączenie zostało zakończone, a towarzyszący rozmowie sygnał EKG zaczynał sygnalizować ustanie akcji serca. Lektor mówił: "Prywatyzacja szpitali to chęć zysku stawiana wyżej niż dobro pacjenta. Prywatyzacja szpitali to kolejne ogniwo korupcji".

Spot kończył się deklaracją ministra zdrowia Zbigniew Religi: "Nie zgodzimy się na prywatyzację szpitali. W każdym kraju europejskim służba zdrowia opiera się na szpitalach publicznych".

Potem spot został nieco zmieniony. W wersji, która jest emitowana obecnie, nie ma już elementu dotyczącego wymagania posiadania karty kredytowej przy wzywaniu pogotowia ratunkowego.

Podziel się