Polonia w USA apeluje do Szeteli

Amerykańska Polonia oglądająca mecz Polska - Kazachstan chce, by Daniel Szetela na Euro 2008 grał dla biało-czerwonych
W klubie Europa, kultowym miejscu piłkarskich kibiców metropolii nowojorskiej, sobotni mecz z Kazachstanem oglądało kilkuset fanów reprezentacji Leo Beenhakkera. Nim jednak rozpoczęła się transmisja, właściciel klubu i wielki kibic futbolu Zbigniew Chalecki odczytał apel przygotowany przez kibiców Daniela Szeteli, chłopaka z nowojorskich przedmieść. Po ostatnich słowach wybuchła owacja, następnie fani ruszyli podpisywać apel osobiście.

Nie było nikogo, kto uważałby, że Szetela w barwach biało-czerwonych grać nie powinien, a miałby wybrać USA, skąd w środę dostał powołanie na zgrupowanie. Padło też wiele ostrych słów pod adresem PZPN. Marek Zając z Greenpointu walił prosto z mostu: - Szeteli nie ma w kadrze przez głupotę Janasa, który tu na miejscu oglądał grę Danny'ego, a później go zlekceważył, mówiąc, że nad Wisłą takich piłkarzy jest na pęczki. W tym czasie Szetela był liście 50 najzdolniejszych piłkarzy świata z Podolskim, Rooneyem czy Adu. No, ale Janas zamiast pilnować interesu polskiego futbolu w USA wolał polowania z kolegami.

Polacy przypominali też, że na mundialu U-20 w Kanadzie zjawili się oficjele z PZPN z Listkiewiczem i Beenhakkerem na czele. Zobaczyli, jak gra Danny, ale pogadał z nim jedynie trener Michał Globisz. Andrzej Zaremba z Ridgewood dodawał: - Wystarczy przykład Ebiego Smolarka, żeby laik zorientował się, czym się różni wychowanie piłkarza w Polsce a na Zachodzie. Inne podejście do sportu, do obowiązku, do misji, jaką jest piłka nożna. Gdyby Ebi wychował się w kraju, nigdy nie grałby tak jak teraz.

Szetela - zdaniem polskich kibiców w USA - to talent jeszcze przewyższający Smolarka. To chłopak z papierami na polskiego Zidane'a.

Kibice reprezentacji mieszkający na stałe w USA zapowiedzieli, że nie darują PZPN, jeśli Szetela nie zagra na Euro 2008 dla biało-czerwonych. Problem w tym, że Szetela przebywa obecnie w Szwajcarii z kadrą narodową USA i przygotowuje się do debiutu w środowym meczu z gospodarzami. Jeżeli wystąpi choćby minutę, drzwi do reprezentacji Polski zamknie za sobą na całe życie.

Wszyscy za Oceanem liczą, że Szetela nie dostanie szansy, choćby dlatego, że drugim trenerem USA jest Piotr Nowak, były piłkarz reprezentacji Polski. - Szetela potrzebuje teraz mądrej i życzliwej rady, by podjął najlepszą dla siebie decyzję. Potrzebuje więcej czasu niż do środy. Dajcie mu szansę - apelują kibice reprezentacji Polski.

Piszą kibice do Szeteli

Drogi Danielu,

my, kibice piłki nożnej i narodowej reprezentacji Polski z Nowego Jorku, New Jersey i okolic prosimy Cię o rozważenie możliwości gry w narodowych barwach naszej wspólnej Ojczyzny. Widzimy, jak znakomicie rozwija się Twoja kariera piłkarska i cieszymy się, że jako nastolatek odnosiłeś sukcesy w reprezentacji USA, kraju, który przyjął Twoich Rodziców, a Tobie dał szansę rozwoju talentu piłkarskiego.

Wchodząc jednak w wiek seniorski, po ukończeniu 21 lat, przychodzi czas wyboru, czy będziesz grać dla Polski, czy USA. Wiemy, że byłbyś bardzo potrzebny Polsce, bo środkowego pomocnika z takim talentem nie miała nasza kadra od czasów legendarnego Kazimierza Deyny. Szetela powinien zostać "Królem Środka Pola" Biało-Czerwonych! Zapewne byłoby to marzenie Twego Ś.P. Ojca Juliana, który nauczył Cię grać w piłkę i był Twoim Mistrzem.

Dlatego jeszcze raz bardzo prosimy Cię o rozważenie czy chciałbyś grać dla POLSKI. Wierzymy, że tak będzie! Że będziemy się cieszyć z Twoich goli i zagrań, po których Biało-Czerwoni będą zwyciężać na stadionach całego świata!

NIECH ŻYJE POLSKA!

Nowy Jork, Klub Europa,

13 października 2007 roku

Dla "Gazety" Michał Listkiewicz, prezes PZPN

- Rozmawiałem wczoraj o Szeteli z Leo Beenhakkerem. Holender kojarzy go z MŚ U20 w Kanadzie, gdzie Szetela strzelił naszym dwie bramki. Leo prosił mnie, bym skontaktował się z piłkarzem, i spytał, czy chce grać dla Polski. Jeśli tak, to Leo by go sprawdził. Jeśli nie, sprawy nie ma. Cały dzień dzwoniłem wczoraj do Szwajcarii, gdzie Szetela jest na zgrupowaniu kadry USA, i nie udało mi się z nim skontaktować. Może zabroniono łączyć rozmów z pokojami piłkarzy?