To wyznanie padło niespodziewanie podczas rozmowy z Mateuszem Kusznierewiczem o regatach w Słowenii. - Nie mogę patrzeć, jak publicznie upokarzana jest osoba, którą kocham nad życie - mówiła ze łzami w oczach córka byłego prezydenta - powiedziała.
- Chciałabym, żeby wszyscy zrozumieli, że tata jest osobą, która nie mówi o swoich chorobach, nawet mnie i mamie. To jest typ faceta, który zawsze jest zdrowy i zawsze twierdzi, ze czuje się dobrze. Gdyby był alkoholikiem, już by nie żył - mówiła Kwaśniewska. Podkreśliła, że nie uzgadniała tej wypowiedzi ze swoim ojcem. - Absolutnie nie konsultowałam tego z tatą i przypuszczam, że będzie na mnie zły, że to zrobiłam - tłumaczyła ocierając łzy. Zaznaczyła, że
Aleksander Kwaśniewski jest osobą, która uważa mówienie o swoich dolegliwościach zdrowotnych za "upokarzające". - To jest typ faceta, który zawsze jest zdrowy i twierdzi, że czuje się dobrze - mówiła.
W ubiegły wtorek w Szczecinie na konwencji Lewicy i Demokratów, sprawiał wrażenie niedysponowanego. Niektórzy twierdzili, że był pijany. Kwaśniewski tłumaczył się potem, że na Filipinach zaraził się tropikalna chorobą wirusową.