Zdumiewające wydarzenie przytoczył podczas debaty Donald Tusk. Według jego relacji Jarosław Kaczyński pokazał mu kiedyś w Sejmie pistolet mówiąc "Dla mnie zabić ciebie, to jak splunąć". - Nigdy niczego takiego nie było. Donald Tusk ma wyraźne kłopoty z pamięcią, takie - można powiedzieć - radykalne kłopoty z pamięcią - mówił po debacie premier. Przyznał jednak, że w tamtych czasach nosił broń.
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Jarosław Kaczyński opuszcza budynek telewizji
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Donald Tusk w chwilę po debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim
Szef PO Donald Tusk podczas debaty opowiedział zdarzenie sprzed lat : - Spotkaliśmy się kiedyś w windzie, w Sejmie w 1991 roku. Nosił pan wtedy przy sobie krótką broń. Dlaczego? Nie wiem do dziś. Wtedy wyjął pan broń, popatrzył się na mnie i powiedział: "Dla mnie zabić ciebie, to jak splunąć."
- Nie było takiego wydarzenia - odparł Jarosław Kaczyński. I dowodził, że ma bardzo dobrą pamięć
Tusk wyjaśnił, że przypomniał tę historię, bo Jarosław Kaczyński "przed kamerą czasami umiejętnie odgrywa człowieka gołębiego serca". Lider PO twierdził też, że wydarzenie to krążyło przez jakiś czas jako anegdota.
Kilka minut później, podczas konferencji prasowej premier powiedział, że to wydarzenie wyglądało nieco inaczej i nieuprzejmością ze strony Tuska jest przytaczanie dawnych rozmów. Pytany, czy nosił broń, Kaczyński odpowiedział jednak: - Tak, w tych czasach miałem taki malutki pistolecik, miałem, rzeczywiście miałem.