Poseł Mularczyk ma przeprosić kandydata PO

Bartłomiej Kuraś
12.10.2007 , aktualizacja: 12.10.2007 14:03
A A A Drukuj
Poseł Arkadiusz Mularczyk - szef PiS w okręgu nowosądeckim i współautor ustawy lustracyjnej - ma przeprosić kandydata PO do Sejmu Waldemara Olszyńskiego, za oskarżenie go w wywiadzie prasowym o przekupstwo - uznał w piątek nowosądecki sąd. Pretensje do posła ma też marszałek Małopolski Marek Nawara za zarzucenie mu w tej samej publikacji stosowania szantażu
Poseł Arkadiusz Mularczyk - szef PiS w okręgu nowosądeckim i współautor ustawy lustracyjnej - ma przeprosić kandydata PO do Sejmu Waldemara Olszyńskiego, za oskarżenie go w wywiadzie prasowym o przekupstwo. Pretensje do posła ma też marszałek Małopolski Marek Nawara za zarzucenie mu w tej samej publikacji stosowania szantażu

Chodzi o wywiad, który ukazał się w ostatnią sobotę w nowosądeckim wydaniu "Dziennika Polskiego". Poseł Arkadiusz Mularczyk - szef PiS w okręgu nowosądecko-podhalańskim i współautor ustawy lustracyjnej - zarzucił "nieczystą grę" i stosowanie szantażu marszałkowi Małopolski Markowi Nawarze. A o nowosądeckim kandydacie PO do Sejmu powiedział, że został przekupiony.

"W sejmiku błędem było postawienie na nasze listy zawodowego polityka, jakim jest Marek Nawara. Od początku grał z nami nieczysto. Został marszałkiem tylko dlatego, bo podczas rozmów o tworzeniu zarządu województwa zagroził odejściem do Platformy. Nie byliśmy go pewni, stąd późniejsza próba zmiany marszałka. Niestety nieudana" - powiedział poseł Mularczyk.

Nawara jesienią 2006 roku został marszałkiem z rekomendacji PiS. Ostatniej zimy, w programie na żywo w publicznej Telewizji Kraków, wystąpił poseł Mularczyk i oznajmił, że Nawara nie jest już marszałkiem. Jego następcą miał zostać Andrzej Romanek, były szef gabinetu politycznego ministra Zbigniewa Ziobry. Tydzień po telewizyjnym wystąpieniu Mularczyka, ku konsternacji działaczy PiS, okazało się, że Nawara odwołać ze stanowiska się nie pozwoli: porzucił PiS i zawarł nową koalicję z PO, na jego stronę przeszło też trzech radnych klubu PiS.

Dlatego ostatnia wypowiedź posła Mularczyka oburzyła Marka Nawarę. Marszałek wydał w tej sprawie oświadczenie: "Ze zdziwieniem i oburzeniem przeczytałem rozmowę z posłem Arkadiuszem Mularczykiem (...). Ze zdziwieniem, bo przypominanie i szerokie komentowanie własnej politycznej porażki tuż przed wyborami parlamentarnymi wydaje się zabiegiem mało rozsądnym. Z oburzeniem, bo we fragmencie dotyczącym regionu i mojej osoby znalazło się tak wiele przekłamań. (...). Insynuacje pana posła Mularczyka, dotyczące moich rzekomych gróźb >>odejścia<< do Platformy Obywatelskiej, czy też zarzuty >>nieczystej gry<< są (...) absurdalne. (...) Przykłady podobnych nierzetelności w wypowiedzi posła Mularczyka można mnożyć."

Do oświadczenia nie ograniczył się inny polityk skrytykowany przez posła Mularczyka w tym samym wywiadzie. Waldemar Olszyński, kandydat PO do Sejmu z okręgu nowosądeckiego, podał posła do sądu. Mularczyk powiedział o nim: "Przekupiono go za stanowisko w zarządzie powiatu." Sprawę przeciwko posłowi Mularczykowi w trybie wyborczym rozpatrywał nowosądecki sąd.

- Sąd uznał, że poseł Mularczyk ma przeprosić kandydata PO. Zakazał też posłowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji - informuje mecenas Wojciech Gąsiorowski, adwokat Waldemara Olszyńskiego.

Poseł Mularczyk nie pogodził się z wyrokiem i zapowiedział złożenie odwołania.

Przypomnijmy, że na początku października poseł Mularczyk sam pozwał do sądu "Gazetę Wyborczą" za sformułowania zawarte w ocenie jego działalności jako posła mijającej kadencji. Sąd przyznał rację "Gazecie", że sprawa nie kwalifikuje się do rozpatrywania w trybie wyborczym.

Podziel się