Tusk: Wybór między cywilizacją zachodu, a nieporządkiem wschodu

jg, PAP
06.10.2007 , aktualizacja: 06.10.2007 13:25
A A A Drukuj
Przemówienie Donalda Tuska na konwencji PO w Poznaniu Fot. Andrzej Monczak / AG Przemówienie Donalda Tuska na konwencji PO w Poznaniu
- Wybór 21 października to wybór między cywilizacją Zachodu, a wschodnim nieporządkiem politycznym - mówił na poznańskiej konwencji Platformy Obywatelskiej, szef partii Donald Tusk. Chwalił gospodarność mieszkańców Wielkopolski, mówiąc, że nie boją się wyzwań europejskich. Po raz kolejny krytykował też rządzących za stan dróg, mówiąc, że "tylko facet bez prawa jazdy może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi".

Fot. Andrzej Monczak / AG
Fot. Andrzej Monczak / AG
POSŁUCHAJ
SERWISY
- Gdy nikt za bardzo nie przeszkadza, to można wygrać konkurencję z każdym. Tu nikt by się nie odważył powiedzieć pogardliwie "polski porządek". Bo tu w poznaniu słowa "polski porządek" oznaczają po prostu porządek i ład - mówił Tusk. - W Wielkopolsce i na Pomorzu ludzie nie boją się wyzwań europejskich. Nie boją się sąsiadów. Bo zrozumieli sens słów wolność i odpowiedzialność. Bo zrozumieli, że wolność i odpowiedzialność za samego siebie to fundamenty zrównoważonego rozwoju - dodał

- Żeby dogonić jednym wielkim skokiem Irlandię czy uciekającą Słowenię, Polsce brakuje dobrych, klarownych zasad w gospodarce - mówił Tusk.

- Wielki narodowy zryw jest możliwy. My Polacy dostaliśmy nasze miejsce w Europie. Dostaliśmy też rzekę pieniędzy, to jest gigantyczny strumień. Dostaliśmy też bezpieczeństwo i czego nam naprawdę brakuje, żeby dogonić jednym wielkim skokiem Irlandię czy uciekającą Słowenię - brakuje dobrych klarownych zasad w gospodarce - powiedział Tusk. - Chcemy mniej podatków i niższe podatki. Chcemy mniej przepisów i biurokracji, a więcej przyzwoitych i mądrych polityków u władzy - podkreślił.

Fotoradary zamiast dróg

Potem Tusk przeszedł do stanu dróg, który jest jednym z głównych motywów kampanii wyborczej PO. - Typowa polska droga - naznaczona co kilka kilometrów krzyżami, na której jazda samochodem przypomina rosyjską ruletkę, gdzie śmierć i tragedia polskiej rodziny jest niestety codziennością - mówił.

Cytował dane statystyczne - od stycznia do sierpnia tego roku było ponad 31 tys. wypadków, czyli o ponad 2,8 tys. więcej niż w tym samym okresie roku 2006. Ponad 41 osób odniosło obrażenia (wzrost o 3,8 tys. więcej). Zginęło blisko 3,5 tys. osób (wzrost o 440 ofiar śmiertelnych). - To jest najbardziej tragiczny postęp jaki zna Europa - mówił Tusk. - Każde dziecko wie, że wypadków jest więcej, bo jest więcej samochodów, a dobrych dróg nie przybywa. Nieudacznicy z rządu PiS tej prawdy nie pojęli. Zauważyłem też fenomen. Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi - mówił Tusk.

Podziel się