Edipresse robi "Party"

Nowy magazyn o gwiazdach zadebiutuje na rynku już w poniedziałek. To jeden z największych projektów szwajcarskiego wydawcy w Polsce.
Po pięciu edycjach "Tańca z gwiazdami" przyszedł czas na "Party". Polska filia szwajcarskiego koncernu Edipresse uruchomi nowy kolorowy dwutygodnik o gwiazdach. Ma on pokazywać "prawdziwe życie" bohaterów zbiorowej wyobraźni Polaków. Tyle że bez wyszukanych sesji fotograficznych czy długich i emocjonalnych wywiadów, z których zasłynęła "Viva!", również wydawana przez Edipresse Polska. - Ale nigdy nie opublikujemy czegoś, co mogłoby w jakiś sposób zanegować znaną postać, np. zdjęć pijanego aktora, który wychodzi z nocnego klubu. Z badań wynika, że nasze czytelniczki bardzo lubią gwiazdy - mówi Alicja Modzelewska, dyrektor zarządzająca Edipresse Polska. Według niej jedną z oznak tej sympatii jest mówienie o ulubionej aktorce per "nasza pani Kasia". A więc można pokazać zdyszanego prezentera ćwiczącego przed kolejnym odcinkiem telewizyjnego show, ale ten sam prezenter uderzający fotografa już nie trafi do "Party".



Nowe pismo chce postawić na rankingi ("najwięksi łamacze damskich serc"), porady ("ile wydasz u Macieja Zienia?") oraz krótsze teksty prezentujące jak najbardziej aktualne informacje z życia gwiazd. Wszystko ma być obficie ilustrowane zdjęciami. Aneta Wikariak, naczelna "Party", określa makietę swego magazynu wręcz jako "wideoklipową" i odwołuje się do takich wzorców jak amerykański "People" czy brytyjskie "Hello" oraz "OK". Cena nowego tytułu nie została na razie ujawniona.



Będzie to drugi - obok "Vivy!" - tytuł tego rodzaju w portfelu wydawcy. Debiutant ma walczyć o czytelnika przede wszystkim z konkurencyjną "Galą" należącą do wydawnictwa Gruner + Jahr. Pozostali konkurenci to tanie i wysokonakładowe tygodniki plotkarskie jak np. "Świat & Ludzie" czy "Twoje Imperium" wydawane przez niemiecki koncern Bauer. Ich sprzedaż w I półroczu kształtowała się na poziomie odpowiednio 236,7 tys. oraz 382,5 tys. egzemplarzy.



"Party" jest pierwszym od sześciu lat nowym tytułem wśród droższych magazynów specjalizujących się w gwiazdach i modzie. W 2001 roku wyzwanie "Vivie!" rzuciła "Gala" i od tamtej pory te dwa magazyny nie miały godnych rywali. Tańsze "Samo Życie" wydawane przez Axel Springer Polska zakończyło swój żywot rok temu, dowodząc, że ten segment rynku prasowego, fachowo określany przez wydawców jako "people", nie jest łatwy. Na co liczy "Party"?

- Trzy-cztery lata temu te magazyny sprzedawały o jakieś 200 tys. egzemplarzy więcej niż dziś. Ci czytelnicy gdzieś są, pytanie brzmi gdzie. Proszę zwrócić uwagę na to, że rok temu Bauer wprowadził "Świat & Ludzi" i bez większej promocji sprzedaje 200 tys. - tłumaczy Modzelewska.



- To ciekawy ruch - ocenia Maciej Tyśnicki, prezes firmy DPMP zajmującej się szkoleniami i doradztwem na rynku prasowym. - Zamiast ryzykować zmęczenie swojej głównej marki "Viva!", przekształcając ją w tygodnik, Edipresse uruchamia w tym samym segmencie rynku drugi dwutygodnik, który ma ukazywać się na zakładkę.

"Party" ma wystartować z rozmachem. Wydawca ujawnia, że do końca tego roku na reklamę tytułu w mediach i punktach sprzedaży wyda 6 mln zł. Minimalna sprzedaż magazynu ma wynieść 180 tys. egzemplarzy, a jego czytelniczkami mają być kobiety w wieku 19-45 lat, wykształcone mieszkanki dużych miast, zafascynowane znanymi postaciami i śledzące "Taniec z gwiazdami" czy "Jak oni śpiewają".



Na polskim rynku ukazuje się około 440 magazynów. Wydawcy twierdzą jednak, że nie jest on jeszcze tak nasycony jak w większości krajów Europy Zachodniej. I wciąż uruchamiają nowe tytuły. Tylko w tym miesiącu na rynku ukazały się dwa: "Party" oraz "Smart" - przewodnik po zakupach wydawany przez Agorę (wydawcę "Gazety Wyborczej").