Władysław Kopaliński nie żyje

05.10.2007 08:23
Władysław Kopaliński w 1999 roku

Władysław Kopaliński w 1999 roku (Fot. MACIEJ ZIENKIEWICZ/AGENCJA GAZETA)

W piątek o 5.40 nad ranem zmarł w Warszawie Władysław Kopaliński - poinformowała jego żona Anna Stefczyk. Wybitny polski leksykograf, tłumacz i wydawca 14 listopada skończyłby 100 lat
Naprawdę nazywał się Jan Sterling. Po drugiej wojnie światowej zmienił nazwisko na Jan Stefczyk, a następnie przybrał pseudonim Władysław Kopaliński.

Był wybitnym leksykografem, tłumaczem, wydawcą, radiowcem, korespondentem zagranicznym, felietonistą i autorem tekstów satyrycznych.

Debiutował w 1946 r. słuchowiskami w Polskim Radiu. W tym okresie rozpoczął tłumaczenia z języka angielskiego. W latach 1949-54 pracował w Spółdzielni Wydawniczej "Czytelnik".

Przez wiele lat prowadził w "Życiu Warszawy" cykl niedzielnych felietonów. Współpracował także z "Nową Kulturą" i "Przeglądem Kulturalnym". W latach 1958-60 był korespondentem Polskiej Agencji Prasowej w Waszyngtonie.

Niestrudzony autor słowników i leksykonów

Jego pierwsza pozycja leksykograficzna - "Słownik wyrazów obcych" ukazała się w 1967 r. i wydawana była ponad trzydzieści razy. Następnie opublikowano "Księgę cytatów z polskiej literatury pięknej od XIV do XX wieku". W 1985 r. ukazał się kultowy "Słownik mitów i tradycji kultury". Pięć lat później "Słownik symboli", a następnie unikalny w skali europejskiej "Słownik przypomnień" - w 1992 r. W roku 1996 Kopaliński opublikował "Słownik eponimów, czyli wyrazów odimiennych", w 1999 r. - "Słownik wydarzeń, pojęć i legend XX wieku", a w 2007 r. "Przygody słów i przysłów". Niedługo miała ukazać się jego kolejna książka - "Od słowa do słowa", będąca wyrazem jego fascynacji etymologią.

W 2003 r. ukazała się książka Kopalińskiego pt. "Mój przyjaciel Idzi", uważana za bardzo osobistą. Jest to zbiór felietonów pisanych od lat 50. do lat 70., które Kopaliński publikował w niedzielnym wydaniu "Życia Warszawy" i w "Polityce". Autor przedstawił w nich to, co go bawiło, zastanawiało, interesowało - pisał o samochodach, modzie, książkach, kolejkach, sposobach stosowania klaksonów przez kierowców.

Władysław Kopaliński nie przepadał za wywiadami, stronił od radia i telewizji. "Mój przyjaciel Idzi" stworzył więc szczególną okazję zagłębienia się w prywatny świat najwybitniejszego polskiego leksykografa.

Autor należał do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Był uhonorowany nagrodą Ikar (1996), przyznawaną za najważniejsze w danym sezonie wydawniczym dokonania pisarzy, wydawców, księgarzy i hurtowników. Wcześniej, w 1991 r. otrzymał nagrodę Polskiego PEN Clubu w dziedzinie edytorstwa.

Bralczyk: Kopaliński sumował i udostępniał wiedzę

Profesor Jerzy Bralczyk wspomina Władysława Kopalińskiego jako człowieka o ogromnej wiedzy, którą potrafił przekazać w ciekawy i przystępny sposób.

- Władysław Kopaliński należał do tych ludzi, którzy z jednej strony sumują wiedzę, a z drugiej ją udostępniają - powiedział Bralczyk. Przyznał, że takie osoby pojawiają się co kilkadziesiąt lat, a nawet rzadziej. Zdaniem językoznawcy wśród nich należy wymienić Samuela Bogumiła Lindego, z pochodzenia Niemca, który w XIX wieku dał nam wspaniały słownik. Kolejnym wielkim był Aleksander Brueckner, którego wiedza była nieprawdopodobna, i który dla języka i kultury polskiej zrobił bardzo wiele. Trzecim z wielkich jest - w opinii profesora Bralczyka - właśnie Władysław Kopaliński.

Zdaniem językoznawcy, słowniki i leksykony profesora Kopalińskiego są dostępne dla wszystkich, a jednocześnie mogą stanowić źródło informacji dla najpoważniejszych prac. Profesor Bralczyk przyznał, że już teraz odczuwalny jest brak Władysława Kopalińskiego. Dodał jednak, że należy się cieszyć, iż profesor pozostawił po sobie tak bogaty dorobek.

Odrowąż-Pieniążek: Kopaliński odcisnął piętno na polskiej nauce

Dyrektor warszawskiego Muzeum Literatury Janusz Odrowąż-Pieniążek powiedział, że profesor Władysław Kopaliński odcisnął niezwykłe piętno na polskiej nauce.

Jego zdaniem była to osoba o renesansowych zainteresowaniach, a jego wkład w polską kulturę był ogromny. Dodał, że był on zawsze bardzo popularny wśród odbiorców. Janusz Odrowąż-Pieniążek wspomina, że profesor Kopaliński większość swoich badań prowadził bez użycia komputera, a jego kartoteka mieściła się w pudełkach po butach.

Skomentuj:
Władysław Kopaliński nie żyje
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje