Tusk podkreślił, że jego partia podjęła natychmiastową decyzję o usunięciu Sawickiej. Wyjaśnił, że stało się tak ze względu na brak wystarczających i satysfakcjonujących wyjaśnień ze strony posłanki. Dodał, że PO skłoniła ją do rezygnacji z kandydowania do Senatu.
- Tyle jest w naszej mocy, nic więcej nie możemy zrobić - podkreślił lider Platformy.
- Czy akcja CBA, która zdaje się miała charakter prowokacji, przypadkowo odbyła się w środku kampanii wyborczej? Nie wiem. Nie chcę na nikogo rzucać podejrzeń - zaznaczył Tusk.
- Jedno jest pewne, że
PiS chce korzystać z tego typu sytuacji w kampanii wyborczej - ocenił.
Jak dodał, zadaniem PO nie jest domyślać się w tej chwili, jakie intencje mieli organizujący tę akcję, ale uniemożliwienie funkcjonowania publicznego osobom, które nie potrafią wytłumaczyć i rozwiać wątpliwości co do siebie. "Dlatego pani Beata Sawicka od dzisiaj nie jest w Platformie" - oświadczył Tusk.
Beata Sawicka, zatrzymana w poniedziałek przez CBA na gorącym uczynku pod zarzutem korupcji, została usunięta z partii; sama zrezygnowała też z kandydowania z list Platformy do Senatu. Sawicka miała kandydować do Senatu z listy PO w okręgu legnicko- jeleniogórskim.