Dymisje za nieświeżą żywność dla żołnierzy na misjach

Minister Obrony Narodowej odwołał płk Marka Sanaka, dowódcę10 Brygady Logistycznej w Opolu oraz płk Jacka Fijałkowskiego, szefa 6 Rejonowej Bazy Materiałowej we Wrocławiu za posłanie nieświeżej partii żywności polskim żołnierzom w Iraku, Afganistanie i Bośni
- Generalnie nie zajmujemy się dostarczaniem żywności dla naszych żołnierzy na misjach, robią to Amerykanie. Wyjątkiem jest święto Wojska Polskiego obchodzone w sierpniu. Zwykle na tę okazję posyłamy świeże jajka, kabanosy itd., by żołnierze mogli poczuć się jak w Polsce. Tym razem okazało się, że dostarczona wędlina była już zepsuta - wyjaśnia Jarosław Rybak, rzecznik prasowy MON. Dodał, że ministra najbardziej oburzył fakt, że tę żywność koledzy posyłali kolegom.

- Zakupioną żywność podzielono na trzy części. Dwie pierwsze wysłano do Iraku i Afganistanu. I chociaż stamtąd od razu były sygnały, że żywność jest nie świeża, mimo to posłano trzecią partię tych produktów do Bośni - mówi Rbak.

Kpt. Mirosław Ochyra, oficer prasowy logistyków tłumaczy, że to nie oni kupowali żywność, a opolska brygada była jednym z przystanków, przez który przechodził towar. - W Opolu żywność pakowano i przechowywano w chłodni - zapewnia.

Rybak zapytany, czy kara dla płk Sanaka nie jest zbyt surowa odpowiada: - Jako dowódcza musi wziąć odpowiedzialność za swoich podwładnych. Poza tym nie tylko on został odwołany - mówi.

Decyzją ministra płk Sanak został przeniesiony do rezerwy kadrowej MON. Do czasowego pełnienia obowiązków dowódcy opolskiej brygady logistycznej został wyznaczony etatowy szef sztabu ppłk Jan Zadworny.

Sprawę wysłania nieświeżej żywności bada prokuratura garnizonowa we Wrocławiu.